Jul 25, 2026 4:03 AM

Złote loki, rzucanie talerzami i... drenaż portfela, po którym długo się nie pozbierasz. Magda Gessler znów bierze się za gastronomię na południu Polski. Gwiazda "Kuchennych Rewolucji" lada moment otwiera nową restaurację nad Jeziorem Czorsztyńskim. W sieci pojawiły się już przecieki z menu. Ale zanim zarezerwujesz stolik, lepiej zaciągnij chwilówkę, bo te ceny to jakiś ponury żart.

Moskole dla milionerów. Cztery stówy za placki

Już 31 lipca przy Aparthotelu w Kluszkowcach rusza restauracja "Natura". Miało być sielsko, smacznie i z szacunkiem do lokalnych tradycji, a zapowiada się kolejny, bezlitosny festiwal paragonów grozy. Jeśli myśleliście, że w polskiej gastronomii widzieliście już wszystko, to zepnijcie pasy.

Prawdziwym hitem, który brzmi jak absurd, są moskole - czyli skromne, podhalańskie placki z pieczonych ziemniaków i mąki. U Gessler ten "ludowy" przysmak podawany jest z kawiorem i śmietaną, a jego cena zwala z nóg. Trzeba za nie zapłacić "okrągłe" 399 złotych! Taniej nie jest też w innych pozycjach. Żeby w ogóle zaspokoić pierwszy głód, trzeba głęboko sięgnąć do kieszeni:

  • Najtańsza zupa (żurek z jajkami i borowikami): 36 zł
  • Tatar wołowy: 69 zł
  • Sałatka "Tęsknota za wakacjami z Prowansji": 52 zł
  • Steki: od 119 do 159 zł... uwaga, za marne 100 gramów mięsa!
  • Deser ("zupa nic"): 45 zł

Góralski klimat? Raczej bałtycki śledź i francuskie naleśniki

Knajpa reklamowana jest jako kulinarne serce hotelu, rzekomo serwujące specjały Podhala i Pienin w "nowoczesnej odsłonie". Problem w tym, że Gessler chyba całkowicie pomyliła regiony na mapie. O ile szpecle podhalańskie (59 zł) czy studzienina wieprzowa (46 zł) jeszcze jakoś ratują twarz, o tyle reszta karty to kulinarny miszmasz wyssany z palca.

Turysta szukający tradycyjnych, górskich smaków może złapać się za głowę, widząc w menu... bałtyckiego śledzia (49 zł), wołowinę strogonow za niemal stówę (99 zł) czy francuskie naleśniki crêpes suzette (42 zł) i tartę tatin (41 zł). Z góralską chatą ma to tyle wspólnego, co zakopiańskie Krupówki ze spokojnym wypoczynkiem na łonie natury.

Klątwa południa znów da o sobie znać?

Warto przypomnieć, że Małopolska to dla słynnej restauratorki wyjątkowo pechowy, by nie powiedzieć przeklęty rejon. Podczas gdy jej warszawskie lokale faktycznie robią furorę, południe Polski boleśnie i szybko weryfikowało jej poprzednie pomysły na biznes.

Wszyscy pamiętają potężną aferę ze Schroniskiem Smaków w Bukowinie Tatrzańskiej, a także nietrafione lodziarnie na Krupówkach, w Krakowie czy Rabce-Zdroju, które ostatecznie zwijały żagle. Wszystko wskazuje na to, że gwiazda TVN-u znów stąpa po bardzo kruchym lodzie. Pytanie tylko, czy turyści nad Jeziorem Czorsztyńskim dadzą się nabrać na placki ziemniaczane w cenie biletów lotniczych?

Magda Gessler znowu zaskakuje

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy