28 marca 1969 roku w warszawskiej Sali Kongresowej odbyła się premiera „Pana Wołodyjowskiego” w reżyserii Jerzego Hoffmana. Film szybko podbił serca milionów Polaków. Ta ekranizacja ostatniej części Trylogii Sienkiewicza to bowiem nie tylko historyczne widowisko, ale i produkcja pełna zakulisowych smaczków. Oto pięć faktów, które mogą Cię zaskoczyć!
„Pan Wołodyjowski” to nie tylko historia o Małym Rycerzu, ale i dowód na to, że pasja i determinacja mogą pokonać nawet największe przeszkody. Przedstawiamy pięć zaskakujących faktów, o których nie wiedziałeś o filmowym hicie z 1969 roku! Jeśli ich nie znasz, czas odświeżyć sobie ten klasyk!

Tadeusz Łomnicki nie chciał być Małym Rycerzem!#
Tadeusz Łomnicki, który stworzył niezapomnianą kreację Michała Wołodyjowskiego, początkowo odmawiał roli. Aktor teatralny z krwi i kości bał się filmowego wyzwania i zasłaniał się złym zdrowiem. U jego boku zagrała Magdalena Zawadzka.
Hoffman jednak nie dał za wygraną – zwołał konsylium lekarskie, które orzekło, że Łomnicki jest zdrów jak koń. Ostatecznie aktor schudł 10 kg, trenował szermierkę i jazdę konną przez rok, a wszystkie kaskaderskie sceny wykonał sam!

Antysemicka nagonka omal nie zatrzymała produkcji#
Rok 1968 był w Polsce czasem politycznych burz i antysemickiej kampanii. Hoffman, reżyser żydowskiego pochodzenia, był nękany przez SB – przesłuchiwano go nocami, sugerując wyjazd z kraju.
Ripostował, że wyjedzie co najwyżej do ZSRR, bo jego żona była obywatelką radziecką. Ostatecznie film powstał, a po sukcesie sam... Mieczysław Moczar (polityk komunistyczny okresu PRL, generał dywizji Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i jedna z bardziej kontrowersyjnych postaci tamtych czasów) gratulował rodzicom Hoffmana utalentowanego syna.

Rekordowy budżet i tysiące statystów#
„Pan Wołodyjowski” kosztował zawrotne 40 milionów złotych – w tamtych czasach to fortuna!
Na planie pracowały tysiące statystów, w tym oddziały wojska. W scenie ataku Turków na Kamieniec Podolski pojawiło się ich kilka tysięcy naraz.
Co ciekawe, w tle tej epickiej bitwy widać ciężarówkę – mały, ale kultowy już dziś błąd ekipy.

Hoffman stracił serial na rzecz polityki#
Równolegle z filmem kręcono serial „Przygody pana Michała” z tą samą obsadą i dekoracjami. Jednak z powodu antysemickich nastrojów władze odebrały Hoffmanowi prawa do jego realizacji.
Reżyserię powierzono Pawłowi Komorowskiemu, a Hoffman mógł skupić się tylko na wersji kinowej. Serial i tak zdobył popularność, ale to film przeszedł do historii.

Kamieniec Podolski zbudowano… w Chęcinach#
Twierdza Kamieniecka, kluczowe miejsce akcji, została zrekonstruowana w ruinach zamku w Chęcinach. Ekipa wzniosła tam bastiony i fragmenty średniowiecznych murów, tworząc iluzję kresowej fortecy.
Zdjęcia kręcono też w Bieszczadach, Białym Borze i Bakczysaraju w ZSRR, ale to Chęciny stały się symbolem filmowego rozmachu.



