5 sierpnia był ostatnim dniem prezydentury Andrzeja Dudy. Ustępujący prezydent pod koniec kadencji wydał autobiograficzną książkę zatytułowaną "To ja. Andrzej Duda". I jak się okazuje, sprezentował ją innemu, znanemu pisarzowi - Remigiuszowi Mrozowi. A ten nie pozostał dłużny.
Pod koniec czerwca Andrzej Duda poinformował na platformie X, że napisał książkę. Już wtedy doszło do wymiany zdań między znanym, polskim pisarzem i prezydentem.
"Czuję się zagrożony" - napisał Remigiusz Mróz.
Na ten komentarz odpowiedział sam Duda.
Szanowny Panie @remigiuszmroz ! Ogromnie mi miło. U mnie także dużo dialogów, ciekawe zwroty akcji i intrygujące motywacje bohaterów.
Polecam się, pozdrawiam!
- napisał Andrzej Duda.
Ta historia ma swój ciąg dalszy. W ostatnim dniu swojej prezydentury Andrzej Duda sprezentował pisarzowi swoją książkę.
Taka niespodzianka od Szanownego Pana Prezydenta @AndrzejDuda. Z podpisem!
- pochwalił się na platformie X Remigiusz Mróz.
Okazało się jednak, że Andrzej Duda również został obdarowany książką.
Podjechałem do paczkomatu, a tam niespodzianka od Pana. Dzięki. Traktuję ją jako dobrą wróżbę dla mojej książki „To ja”
- zwrócił się do pisarza prezydent.
Sławomir Świerzyński z Bayer Full dostał medal od prezydenta
Wiele emocji wzbudziło odznaczenie Sławomira Świerzyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi za zasługi w działalności artystycznej i charytatywnej. Lider zespołu Bayer Full oraz działacz społeczny i polityczny odebrał wyróżnienie od prezydenta Andrzeja Dudy. Nie wszyscy mu gratulowali, nie zabrakło słów krytyki i złośliwych komentarzy.


