Sep 2, 2025 8:01 AM
Updated May 9, 2026 4:51 AM

Andrzej Duda (53 l.) po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedział o nieszczęśliwym wydarzeniu. Były prezydent stracił wówczas fragment środkowego palca prawej dłoni.

Informacją podzielił się z widzami kanału "Rymanowski live". Do wypadku doszło w ubiegłym roku. Podczas urlopu prezydent pływał na desce elektrycznej. W pewnym momencie palec dostał się do silnika.

Myślałem, że to tylko deska mnie uderzyła w palec. Dopiero po chwili spojrzałem dłoń i byłem mocno zaskoczony. Straciłem kawałek palca

- opowiada Andrzej Duda.

Wcześniej niektóre media sugerowały, że do wypadku mogło dojść podczas prac domowych. Prawda okazała się jednak zupełnie inna. Zaskakująca i groźna. Szczęście w nieszczęściu, skończyło się "tylko" na utracie kawałka palca.

Byłemu prezydentowi towarzyszyli funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Tuż po zdarzeniu szybko podpłynęli, pomogli dostać się na pokład łodzi i przetransportowali poszkodowanego do szpitala.

Tam specjaliści zbadali uraz, ale rekonstrukcja utraconego fragmentu palca okazała się niemożliwa.

To już ze mną zostanie. Widoczna na co dzień "pamiątka"

- dodaje Andrzej Duda. Zdaniem byłego prezydenta do wypadku mogło dojść z powodu wady konstrukcyjnej sprzętu.

Tam powinno być zabezpieczenie, którego nie ma. Według mnie taka sytuacja nie powinna się stać

- zauważa Duda.

Przez pewien czas były prezydent pokazywał się publicznie z opatrunkiem, początkowo na dwóch palcach, później na jednym, tym uszkodzonym, środkowym. Długo ukrywano przyczynę kontuzji. Dopiero teraz Duda ujawnił faktyczny przebieg zdarzenia.

Agata Kornhauzer-Duda żegna się... memami

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy