Dec 11, 2025 8:12 AM
Updated May 9, 2026 4:42 AM

Gdzie są granice sztuki? Karol Radziszewski to "artysta", autor obrazu marszałka Józefa Piłsudskiego stojącego wraz z ukochaną "Kasztanką". I w tym wszystkim może nie byłoby nic nadzwyczajnego, sztuka - wiadomo - potrafi zaskakiwać, szokować. Problem w tym, jak ten pseudomalarz tłumaczy swoje inspiracje.

Nagi Piłsudski, z wyeksponowanym solidnym przyrodzeniem patrzy, na gości z obrazów powieszonych w krakowskiej galerii MOCAK. Opinie są podzielone. Co zrozumiałe, sporo głosów jest krytycznych. I trudno się temu dziwić, to dość niezwykła prezentacja marszałka.

Jednak sposób, w jaki autor obrazów, Karol Radziszewski tłumaczy swoją sztukę, jest wyjątkowo prostacki i prymitywny.

Czy Piłsudski miał dużego, małego czy jakiego? Te obrazy są dlatego śmieszne, że ludzie nie mają dystansu. Przecież to jest zabawa, nie?

- niezdarnie, w styku niedojrzałego gimnazjalisty tłumaczy Radziszewski. Ale potem brnie w głupotę jeszcze mocniej.

My się bawimy kulturą. To, że jest namalowany obraz kolorowy i jest na nim k...s, to jest też zabawne. Każdy kto to krytykuje, staje się śmieszny. Ci panowie w garniturach, którzy stają wokół tego obrazu, oni się stają memami. Jemu ten k...s ani nie sterczy, ani go koń nie posuwa, ani nie ma krzyża w d...e. Ani żadnych rzeczy

- kontynuuje Radziszewski. Jego zdaniem to jest po prostu... nagi, dobrze zbudowany mężczyzna z dużym przyrodzeniem.

Ja mam pier....ć, żeby ktoś mógł się zastanowić. No i ja tak widzę swoją funkcję

- podsumowuje "artysta". Cóż, możemy mu tylko współczuć i aż strach pomyśleć, dokąd ta sztuka pana Karola zaprowadzi. Dobrze, że on sam nie ma konia.

Premier Donald Tusk

Pałac Château Des Alpilles we francuskiej Prowansji

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy