Sebastian Fabijański wystąpił w rodzinnym odcinku 18. edycji „Tańca z gwiazdami” w duecie z siostrą Weroniką. „Bardzo cenię Weronikę za to, jakim jest człowiekiem” – mówił na antenie „halo tu polsat”. Para zaprezentowała sambę z elementami dancehall i zdobyła 34 punkty. Aktor podkreślał, że ich relacja zmieniła się po zakończeniu wcześniejszych związków: „Paradoksalnie to nasze rozstania sprawiły, że odzyskaliśmy siebie nawzajem”.
Sebastian Fabijański i Julia Suryś biorą udział w 18. edycji programu „Taniec z gwiazdami”. Od początku show aktor i raper podkreśla swoje zaangażowanie w przygotowania oraz otwartość na kolejne taneczne wyzwania.
W jednym z odcinków o charakterze rodzinnym Fabijański pojawił się na parkiecie w towarzystwie swojej siostry Weroniki. Jest ona tancerką, choreografką i reżyserką, a od aktora jest młodsza o dziewięć lat. Jak wynika z jego relacji, obecnie łączy ich bliska więź i wzajemne wsparcie.
„Bardzo cenię Weronikę za to, jakim jest człowiekiem – za jej inteligencję, wrażliwość i to, jak głęboko potrafi myśleć i rozmawiać. Nasza relacja dziś wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś. Ogromnie się cieszę, że możemy razem zatańczyć na parkiecie ‘Tańca z gwiazdami’ – to dla nas coś ważnego i symbolicznego, zwłaszcza że na widowni będzie nasza mama”
– powiedział w programie „halo tu polsat”.
W ramach występu rodzeństwo zaprezentowało sambę wzbogaconą o elementy dancehallu, stylu bliskiego Weronice. Za taniec otrzymali 34 punkty.
Fabijański odniósł się również do zmian w ich relacji, wskazując na moment, w którym oboje zakończyli swoje związki.
„Kiedy oboje zakończyliśmy swoje związki i zostaliśmy sami, zaczęliśmy dużo rozmawiać. Wtedy dostrzegłem w Weronice mądrość, której wcześniej, szczerze mówiąc, nie widziałem – bo każde z nas żyło swoim życiem i trochę się minęliśmy. Paradoksalnie to nasze rozstania sprawiły, że odzyskaliśmy siebie nawzajem. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze”
– dodał.


