Departament Sprawiedliwości USA opublikował kolejną partię dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. W materiałach pojawiają się nazwiska znanych osób publicznych, w tym Billa Gatesa oraz byłego już księcia Andrzeja, brata króla Karola III. Dokumenty nie stanowią aktu oskarżenia, ale odnotowują kontakty, relacje lub wzmianki pojawiające się w śledztwie dotyczącym Epsteina.
Ujawnione akta obejmują zeznania, notatki śledczych i dokumenty z postępowań prowadzonych w latach wcześniejszych. Nie stanowią one aktu oskarżenia wobec żadnej z wymienionych osób, ale odnotowują ich obecność w materiałach zgromadzonych przez organy ścigania.
W dokumentach pojawia się informacja, że Epstein miał twierdzić, iż Bill Gates utrzymywał kontakty z młodymi kobietami, m.in. z Rosji. Wcześniej Gates publicznie przyznawał, że spotykał się z Epsteinem, ale podkreślał, że były to rozmowy dotyczące działalności filantropijnej.
W aktach znalazły się również wzmianki o byłym księciu Andrzeju, którego nazwisko od lat przewija się w kontekście sprawy Epsteina, a także o innych osobach z kręgów biznesu, polityki i show‑biznesu. Właśnie za kontakty z Epsteinem książę Andrzej został pozbawiony tytułu. Dziś w amerykańskich mediach pojawiły się nawet jego zdjęcia, jak klęczy nad leżącą na podłodze młodą kobietą.

Publikacja dokumentów jest kolejnym etapem ujawniania materiałów zgromadzonych w sprawie Epsteina, który w 2019 roku został znaleziony martwy w celi, gdzie oczekiwał na proces dotyczący handlu nieletnimi. Po jego śmierci śledztwo dotyczące jego działalności oraz sieci kontaktów było kontynuowane, a kolejne partie akt są stopniowo udostępniane opinii publicznej.
Dokumenty mają charakter dowodowy i odzwierciedlają to, co znalazło się w zeznaniach świadków lub w materiałach zabezpieczonych przez śledczych, ale nie przesądzają o winie żadnej z wymienionych osób.
Sprawa Epsteina od lat budzi ogromne emocje ze względu na skalę przestępstw, o które był oskarżany, oraz ze względu na listę osób, które pojawiają się w dokumentach. Każda kolejna publikacja akt wywołuje szeroką dyskusję, ponieważ dotyczy osób z najwyższych sfer życia publicznego.
Departament Sprawiedliwości zapowiada dalsze ujawnianie materiałów, które były dotąd objęte ograniczeniami. Warto podkreślić, że publikacja dokumentów odbywa się na wyraźne polecenie prezydenta Donalda Trumpa.


