Pamiętacie swojską Agnieszkę z Chodzieży, która w dresie chrupała czipsy przed telewizorem? Dziś Kotońska to rasowa influencerka, która udowadnia, że po pięćdziesiątce też można zaszaleć. Tym razem postanowiła pójść o krok dalej i zapozowała do zdjęć bez biustonosza.
Z przaśnej kanapy na salony#
Kariera Kotońskiej to jedna z najbardziej spektakularnych przemian w polskim show-biznesie. Szerokiej publiczności dała się poznać w hicie TTV "Gogglebox. Przed telewizorem". Razem z mężem Arturem i synem Dajanem bawili widzów szczerymi komentarzami, ale początkowo nic nie zapowiadało, że to właśnie Agnieszka wyrośnie na naczelną gwiazdę sieci.
Wszystko zmieniło się, gdy wzięła się za siebie. Treningi, zmiana diety i efekt, który zamknął usta niedowiarkom. Z wagi zniknęło kilkadziesiąt kilogramów, a z szafy stare, wymięte dresy. Na ich miejsce pojawiły się dopasowane sukienki, szpilki i znacznie odważniejsze stylizacje. Kotońska całkowicie zmieniła wizerunek, co błyskawicznie przełożyło się na gigantyczny wzrost jej popularności na Instagramie.
Nowy wizerunek i burzliwe dyskusje#
Od czasu metamorfozy chętnie publikuje zdjęcia podkreślające sylwetkę. Jej profil wypełniły relacje z luksusowych wakacji, na których gwiazda bez oporów eksponuje płaski brzuch i wyćwiczone nogi w skąpych bikini.
Taka aktywność w sieci siłą rzeczy przyciąga nie tylko fanów, ale i krytyków. W komentarzach pod jej postami regularnie toczą się dyskusje internautów zarzucających celebrytce nadużywanie filtrów czy cyfrowy retusz. Kotońska nie należy jednak do osób, które milczą. Zdarza się, że bezpośrednio odpowiada złośliwym komentatorom, radząc im, by zajęli się własnym życiem, a w ramach odpowiedzi na krytykę wrzuca po prostu kolejną, pewną siebie fotografię.
Bez stanika, bez skrępowania#
Najnowsze kadry pokazują, że gwiazda TTV nie boi się odsłaniania ciała. Do sieci trafił filmik, na którym celebrytka pozuje całkowicie bez stanika. Zmysłowa sesja natychmiast wywołała poruszenie i podzieliła jej odbiorców na dwa obozy.
Wierni fani widzą w tym manifest dojrzałej kobiecości i ostateczny dowód na to, że Kotońska całkowicie wyzbyła się dawnych kompleksów. Z drugiej strony barykady nie zabrakło mocnych słów krytyki. Niektórzy internauci zarzucali jej "desperacką pogoń za atencją" i "brak klasy", twierdząc, że tym razem gwiazda posunęła się za daleko.


