Jun 8, 2026 5:46 AM
Updated Jun 8, 2026 6:04 AM

Filip Chajzer właśnie podzielił się z fanami niezwykle osobistym i duchowym wydarzeniem. Celebryta oficjalnie przyjął sakrament bierzmowania! Z tej okazji wybrał nowe imię, a w mediach społecznościowych opublikował pełen emocji wpis prosto z kościelnej ławy.

Filip Chajzer rzadko ukrywa przed światem przełomowe momenty ze swojego życia, ale jego najnowszy post na Instagramie autentycznie zaskoczył i wzruszył tysiące internautów. Prezenter udał się do Trzebnicy, gdzie w uroczystej atmosferze przystąpił do sakramentu bierzmowania, który sam określił jako coś głęboko mistycznego.

Od dziś Filip Aleksander Jerzy!

Jak zdradził sam celebryta, od momentu przyjęcia sakramentu oficjalnie nosi imiona Filip Aleksander Jerzy. Wybór trzeciego imienia nie był przypadkowy i kryje za sobą piękną, rodzinną oraz historyczną historię.

„Jerzy bo dziadek i Jerzy Popiełuszko. Biskup, który na tę okoliczność przyleciał do Trzebnicy aż z Australii też nazywa się Jerzy. Jerzy Kołodziej”

- wylicza poruszony dziennikarz w swoim instagramowym wpisie.

Podczas mszy świętej Filipowi towarzyszył jego najlepszy przyjaciel, Daniel, który w tym ważnym dniu pełnił odpowiedzialną funkcję świadka bierzmowania.

Kazanie o „boskim POWERZE” i smartfonach

Filip Chajzer, znany ze swojego dynamicznego stylu bycia, zachwycił się nowoczesnym i niezwykle trafnym kazaniem, jakie wygłosił celebrujący nabożeństwo biskup. Duchowny użył porównania, które idealnie trafiło do wyobraźni współczesnego człowieka - porównał ludzkie życie do... smartfona.

„Możesz mieć najlepsze aparaty, procesor i pamięć operacyjną, ale co Ci z tego wszystkiego, kiedy pada bateria 🔋 śmietnik! Niech duch święty powtarzając za biskupem będzie naszą baterią do życia” – relacjonuje pełen entuzjazmu celebryta.

„Powołanie raczej mi nie grozi”

Na koniec swojego wpisu Filip Chajzer podziękował fantastycznej młodzieży z Trzebnicy za wspólną modlitwę i w swoim klasycznym, lekko żartobliwym stylu podsumował całe wydarzenie, pytając retorycznie, ile sakramentów jeszcze mu zostało. Od razu jednak uspokoił fanów, pisząc z przymrużeniem oka:

Powołanie raczej mi nie grozi

Pod postem natychmiast posypała się lawina gratulacji, życzeń wytrwałości na nowej drodze oraz wyrazów uznania za odwagę do publicznego mówienia o swojej wierze. Trzeba przyznać, że w dzisiejszym show-biznesie taki krok wymaga sporej autentyczności. Gratulujemy!

Filip Chajzer cudem nie stracił zdrowia!

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy