Kontrowersyjny prezenter uwielbia szokować. Mimo 61 lat na karku Kuba Wojewódzki nadal nie chce dorosnąć i co jakiś czas prezentuje swoje nowe „zabawki”. Znany jest ze słabości do drogich i szybkich aut. Jednak tym razem chyba przesadził. Jego najnowszy nabytek „może stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu”.
W przeszłości na warszawskich ulicach można go było spotkać w charakterystycznie czerwonych lub żółtych luksusowych samochodach. Głośnymi i mogącymi osiągać spore prędkości autami Wojewódzki często jeździł po ulicach Warszawy.
Większość z tych pojazdów nie była jednak własnością prezentera. Sam o tym przyznał w jednym z wpisów na Instagramie.
„Wszystkie moje samochody są pożyczone. Z wyjątkiem tych kilkunastu które mam w garażu”
- chwalił się we wpisie.
Nowa zabawka może stanowić zagrożenie#
Portale plotkarskie rozpisywały się ostatnio o nowym samochodzie Wojewódzkiego. Jest to Jeep Wrangler, ale nie byle jaki. Ulepszona wersja ma wiele modyfikacji, co czyni go unikalnym i jedynym w swoim rodzaju.
Jednak wielu internautów zwróciło uwagę, że większe opony, wystające poza nadkola oraz świecące na niebiesko i czerwono przednie światła mogą nie spełniać warunków technicznych, które zgodnie z prawem obowiązują pojazdy dopuszczone do ruchu.
Pismo do stołecznej policji w tej sprawie złożył europoseł Jacek Ozdoba.
Z dostępnych w mediach informacji wynika, iż pojazd ten budzi wątpliwości pod kątem jego zgodności z przepisami dotyczącymi dopuszczenia do ruchu drogowego
-zwrócił uwagę polityk.
Ozdoba zwrócił się w prośbą do funkcjonariuszy o przeprowadzenie weryfikacji pojazdu pod kątem obowiązujących przepisów i ewentualne ukaranie Wojewódzkiego.
AKPA/Instagram


