Aug 25, 2026 11:22 AM

Najsłynniejszy polski detektyw w czarnych okularach, czyli Krzysztof Rutkowski właśnie odpalił prawdziwą bombę. Oficjalnie dołącza do poszukiwań byłego wiceministra sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego, i wyciąga z portfela grubą gotówkę. Kto sypnie, gdzie ukrywa się polityk, ten z miejsca zgarnie małą fortunę.

Kompromitacja służb. "Chcę pomóc"

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski dosłownie zapadł się pod ziemię, a policja i służby specjalne od dłuższego czasu zdają się kręcić w kółko. Taka nieudolność państwowych organów pod rządami Donalda Tuska najwyraźniej mocno zirytowała Krzysztofa Rutkowskiego, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić, jak to się robi!

Detektyw nie przebiera w słowach, bezlitośnie punktuje opieszałość i bezradność mundurowych.

Powiem zupełnie szczerze, brak czerwonej noty Interpolu w tym przypadku jest przerażającym błędem i kompromitacją. To jest bardzo słabe. Jeżeli kogoś szukamy, to róbmy to poważnie, albo dajmy sobie spokój. Jak spotkam się z Romanowskim, to mogę podjąć różne kroki. Na pewno nie zostanie porwany. Wiele osób dostarczyliśmy do Polski. Wiele spraw robiliśmy wspólnie ze służbami. I zakończyły się one sukcesami. Interpol w polskim wydaniu to biuro tłumaczy

- wypalił specjalnie dla Blask Online.

10 tysięcy dolarów na stole! Wystarczy jeden cynk

Właściciel najbardziej znanej fryzury w kraju nie rzuca słów na wiatr i doskonale wie, co rozwiązuje ludzkie języki. Aby zmotywować informatorów, Rutkowski wykłada na stół potężną nagrodę. Osoba, która wskaże konkretne i dokładne miejsce pobytu Marcina Romanowskiego, zgarnie na rękę okrągłe 10 tysięcy dolarów (czyli blisko 40 tysięcy złotych!).

Co kluczowe dla potencjalnych informatorów, detektyw gwarantuje żelazną dyskrecję. Osoba, która zdradzi kryjówkę byłego polityka, ma obiecaną absolutną i pełną anonimowość. Z taką gotówką na horyzoncie z pewnością znajdzie się wielu chętnych, by "sprzedać" uciekiniera.

Jak dodaje detektyw, jego ludzie już prowadzą zaawansowane prace operacyjne. W środę popołudniu, około 14:30 Rutkowski ląduje w Kiszyniowie, w Mołdawii. Na celowniku jego ludzi znalazła się także Słowacja.

Rutkowski jednak wyraźnie zaznacza:

Mnie nie interesuje polityka. Tylko i wyłącznie profesjonalne i merytoryczne działania. A w tym przypadku służby ewidentnie sobie nie radzą.

Tak zmieniał się Krzysztof Rutkowski

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy