Witold Zembaczyński to jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej, który bardzo chętnie udziela się w mediach, co niekoniecznie wychodzi mu na dobre. Podczas wywiadu w RMF FM doszło do kolejnej, bardzo nietypowej sytuacji z jego udziałem. Polityk z miłości do swojej partii... całował serduszko - znaczek, który nosi każdy członek KO. Nawet prowadzący nie krył zaskoczenia.
Witold Zembaczyński słynie głównie z nienawiści do Prawa i Sprawiedliwości. Aby dosadnie okazać swoje uczucie do partii Jarosława Kaczyńskiego, okleił sobie auto wulgarnym znaczkiem "J***ć PiS" i wydaje się być z tego bardzo dumny. Czy to dobrze świadczy o poziomie debaty politycznej i samym polityku? Zdecydowanie Nie! Ale zdaje się, że poseł KO w ogóle się tym nie przejmuje.
Nadal Zembaczyński bardzo chętnie i często udziela wywiadów i pokazuje się w różnych stacjach telewizyjnych i radiowych.
Dziś polityk był gościem w radiu RMF FM, gdzie mówił o tym, jak wspaniałą partią jest Koalicja Obywatelska. W pewnym momencie nawet... pocałował serduszko - znaczek KO.
Wywołało to konsternację nie tylko w studio, ale i w sieci.
Przeszliśmy rebranding, nazywamy się KO, mamy takie piękne serce, tu je całuję
- mówił Zembaczyński.
Na pytanie prowadzącego, czy to taki wymóg w partii, żeby każdy całował znaczek Zembaczyński odparł:
Nie, to jest moje osobiste uczucie do tego symbolu.


