Aug 12, 2026 6:08 AM

Państwo tonie w kryzysach, afery wybuchają jedna po drugiej, a czym zajmuje się szef rządu? Donald Tusk woli lansować się na planie komediowego serialu! Kiedy wściekli Polacy przejrzeli tę tanią polityczną ustawkę, do akcji natychmiast wkroczyły sprzyjające władzy media. Na łamach Onetu eksperci dwoją się i troją, żeby obrócić kota ogonem i wmówić nam, że żenująca wycieczka premiera do Wilkowyj to wizerunkowy majstersztyk.

Premier ucieka od problemów

Przypomnijmy: Donald Tusk postanowił zrobić sobie przerwę od rządzenia i wparował na plan kręconego właśnie 11. sezonu "Rancza". Podczas gdy w kraju aż huczy od kolejnych politycznych skandali, a obywatele zmagają się z brutalną rzeczywistością, szef rządu uznał, że najlepszym pomysłem na spędzenie dnia będzie cykanie sobie fotek z Cezarym Żakiem i Arturem Barcisiem.

Internauci szybko pokazali, co myślą o takiej zagrywce. W sieci wybuchła prawdziwa burza, a widzowie wprost zarzucili twórcom chamskie upolitycznienie kultowej produkcji. Kiedy oburzenie sięgnęło zenitu, reżyser Wojciech Adamczyk zamiast gasić pożar, zaczął pouczać fanów, każąc im pękać z dumy. Jak widać, to nie wystarczyło, więc na ratunek musieli ruszyć zaprzyjaźnieni dziennikarze.

Onet rusza na odsiecz! "Ekspertka" czaruje rzeczywistość

Gdy stało się jasne, że wizyta Tuska w Wilkowyjach to wizerunkowy strzał w kolano, prorządowy Onet postanowił wytoczyć ciężkie działa i ratować sytuację. Na portalu błyskawicznie pojawił się wywiad z "ekspertką ds. PR", Martą Rodzik, która z pełną powagą próbuje nam wmówić, że czarne jest białe.

Zamiast nazwać rzeczy po imieniu i przyznać, że polityczny lans w obliczu państwowych kryzysów to gigantyczna wpadka, pani ekspert na chłodno analizuje "bardzo mocny komunikacyjnie gest". Według niej Tusk na tej całej farsie "więcej zyska, niż straci"! Dlaczego? Bo rzekomo ociepla wizerunek i pokazuje "bardziej ludzką, mniej oficjalną twarz" na tle sielskiej, prowincjonalnej scenografii. Trudno o bardziej desperacką próbę pudrowania politycznej porażki.

Tego nie da się ukryć!

Zaprzyjaźnione z władzą media wyciągają absurdalne argumenty, próbując nas przekonać, że polityka to przecież "część DNA" serialu (w nowym sezonie bohaterowie mają objąć najwyższe urzędy w państwie), więc wizyta urzędującego premiera to właściwie nic nadzwyczajnego. To wyjątkowo marna wymówka dla robienia z lubianej komedii tuby do ocieplania wizerunku szefa rządu.

Nawet najwięksi specjaliści od PR-u wynajdywani przez Onet nie zakryją faktu, że Donald Tusk próbował po prostu uciec od problemów i zagrać na sentymentach widzów, podczas gdy jego własny obóz polityczny mierzy się z potężnymi oskarżeniami. Polacy mają swój rozum i doskonale widzą, że wciskanie im uśmiechniętego premiera prosto z "Rancza", w momencie gdy kraj wymaga twardego zarządzania, to przejaw oderwania od rzeczywistości. Żadne medialne wygibasy tego nie zmienią.

Premier Donald Tusk

Pałac Château Des Alpilles we francuskiej Prowansji

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy