Maciej Taborowski - pupil rządu Donalda Tuska, wiceprzewodniczący rady nadzorczej TVP w likwidacji i teraz kandydat na potężnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego - właśnie znalazł się w oku cyklonu. Za fasadą eleganckiego prawnika kryje się burzliwa przeszłość prywatna, która wraca jak bumerang!
Głośny rozwód z byłą gwiazdą TVN, charyzmatyczną Magdaleną Mołek, po 13 latach małżeństwa i dwójce dzieci wciąż budzi emocje. Co naprawdę wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami ich domu? Dlaczego Mołek nagle potrzebowała „spokoju i bezpieczeństwa” i prosiła o wsparcie w dramatycznym wpisie?
„Spokój i bezpieczeństwo. Tego mi teraz najbardziej potrzeba. Mam nadzieję, że u Was też czasami wychodzi słońce” – napisała w marcu 2024 roku, tuż po ogłoszeniu rozstania.
Internauci natychmiast wyczuli: tu nie chodzi o zwykłe „już się nie kochamy”. To brzmi jak ktoś, kto właśnie ucieka z zagrożenia.

A potem przyszły kolejne wpisy, które zmroziły krew w żyłach… Dwa miesiące po rozwodzie Mołek rzuciła bombę:
„Dorosły, który wybrał niewolę, na widok osoby żyjącej wolno, tu i teraz, zacznie ją krytykować za hedonizm. Oczywiście jest to życiowe kłamstwo, dzięki któremu ów dorosły może się pogodzić z własnym zniewolonym życiem. Człowiek, który wybrał prawdziwą wolność, nie będzie czynił takich uwag, lecz raczej przyklaśnie chęci bycia wolnym” - cytat z książki ‚Odwaga bycia nielubianym.’
Którym z nich jesteś dziś?

Czy to zawoalowana aluzja do byłego męża? Do toksycznego związku?
Trochę wcześniej na profilu dziennikarki pojawiały się poruszające posty o przemocy domowej i wsparciu dla jej ofiar.
Dziś, gdy Taborowski ma zasiąść w Trybunale Konstytucyjnym - instytucji, która ma chronić rodziny, prawa kobiet i podstawowe wolności konstytucyjne.
Portal BlaskOnline.pl próbował dopytać samego Macieja Taborowskiego o te wszystkie niewygodne pytania i plotki. Odpowiedzi? Jak na razie cisza... Gdy tylko coś dostaniemy - od razu damy znać!
Czy Tusk wyśle do TK człowieka z cieniem tajemnicy nad głową? Czy rozwód z Mołek okaże się największą miną pod sędziowską kandydaturą? Polacy czekają na odpowiedzi!
Stanowisko pełnomocnika Macieja Taborowskiego:
Profesor Maciej Taborowski, jak zawsze, pozostaje osobiście do Państwa dyspozycji we wszelkich kwestiach dotyczących praworządności w Polsce czy Unii Europejskiej. Z zasady nie komentuje natomiast jakichkolwiek kwestii prywatnych.
W toku sprawy rozwodowej, świadomie i w ramach konsekwentnej, wieloletniej troski obu stron postępowania o ochronę prywatności dzieci, choć jak w każdej podobnej sprawie, miała miejsce wymiana stanowisk, bezwzględną zasadą działania małżonków było niekomentowanie sprawy w mediach. Pozostaje ona w mocy i naruszenie tej granicy spotka się – jak zawsze – z bardzo stanowczą reakcją prawną.
Co trudno uznać za niepowiązane z wieloletnim zaangażowaniem Profesora w obronę praworządności i trudno oddzielać od innych brutalnych ataków w tym samym okresie na życie prywatne aktywistów, jak choćby sprawa tzw. afery hejterskiej – w ostatnich latach pojawiły się także próby zewnętrznych nacisków i sugestie stawiania zarzutów zmierzających ku zdyskredytowaniu Macieja Taborowskiego, w tym: próby insynuowania zachowań przemocowych. Natomiast ani prokuratura, ani sądy, ani inne instytucje nie potwierdziły prawdziwości jakichkolwiek zarzutów o takim charakterze. Co więcej, wyraźnie im zaprzeczyły.
W obliczu tej informacji, przekazanej Państwu nie w celu jej dalszego publikowania, ale w ramach rzetelności i szacunku dla mediów, także w kontekście potrzeby transparentności kandydatów, wszelkie insynuacje będziemy traktować jako naruszenie prywatności oraz – w kontekście gigantycznego problemu mowy nienawiści i zagrożeń, z jakimi mierzą się dziś nie tylko osoby publiczne, ale też ich bliscy – również jako naruszenie standardów etyki dziennikarskiej.
Należy przy tym pamiętać, iż każdy wydawca ponosi autonomiczną odpowiedzialność za treści przez siebie rozpowszechniane. Zatem, rozpowszechnianie podobnych informacji w Państwa mediach powoduje powstanie odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych.


