Premier Donald Tusk chciał pochwalić się, że jest gentlemanem i złożyć życzenia z okazji Dnia Kobiet ważnym paniom w swoim życiu. Wyszło jednak zupełnie na opak. Przez to, co napisał, wzniecił pytania o sytuację w swoim małżeństwie. Czy Tuskowie mieszkają razem — dopytują internauci.
W Dniu Kobiet#
Kobiet w życiu premiera Tuska nie brakuje. Jest mężem, ojcem, teściem i dziadkiem dwóch wnuczek. Chciał się pochwalić, że pamięta o Dniu Kobiet i w mediach społecznościowych zamieścił zdjęcie z dużą ilością kwiatów.
8 Marca. Dziewczyny przyjechały. Wszystkie. Do dziadka, taty, teścia i męża. Na szczęście byłem przygotowany
- napisał.
Wpis w mediach społecznościowych miał być słodki i uroczy, ale wyszło zdecydowanie na opak. Trzeba lepiej dobierać słowa.
Co się dzieje w małżeństwie Tusków?#
Wystarczył ten jeden wpis szefa rządu i posypały się pytania od internautów.
Jeżeli Donek pisze, że na 8 marca przyjechała do niego żona po kwiatki… to znaczy, że NIE MIESZKAJĄ razem?
Czyli sam Pan przyznaje, że żona z Panem nie mieszka?
To musi być kawał… Skoro żona niemieszkająca z nim musiała przyjechać, żeby dostać kwiaty
- dopytuje publika.
źródło: AKPAWróciły pytania i domysły o to, co się dzieje w małżeństwie Tusków? Pojawiały się one już w przestrzeni publicznej. Tuskowie nie mają dla siebie zbyt wiele czasu. Jako szef rządu Donald kursuje pomiędzy Warszawą a Sopotem. Wcześniej, jako szef Rady Europejskiej większość czasu spędzał w Brukseli. Z kolei Małgorzata zdecydowanie wybiera Sopot i rzadko pojawia się w stolicy.
Wyznanie z przeszłości#
Raz Małgorzata Tusk odważyła się na szczerość i opowiedziała o kryzysie w swoim małżeństwie: W książce Między nami przyznała, że lata temu zakochała się w innym mężczyźnie i jej małżeństwo niemal się rozpadło. Czy sytuacja mogłaby się powtórzyć?
źródło: AKPACzy premier to gentleman?#
Należy także zapytać, jaki z premiera Tuska jest gentleman? Jeśli chce obdarować kobiety kwiatami, to on powinien pofatygować się do nich, a nie na odwrót.
To ci dopiero „dżentelmen” jak z koziej dupy organy. Dziewczyny same muszą przyjeżdżać po kwiaty.
Prawdziwy gentleman z premiera. Kobiety w dniu swojego święta muszą same przyjeżdżać po kwiaty do jaśnie wielmożnego pana.
To nie Pan powinien dowieźć im te kwiatki?
- zwrócili uwagę internetowi komentatorzy.


