Sześć lat czekała na ten moment. Dziś go dostanie. O 21:00 w wiedeńskiej Wiener Stadthalle rozpoczyna się wielki finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, a Polska po raz drugi z rzędu będzie w stawce. Alicja Szemplińska wychodzi na scenę jako osiemnasta.
Finałowy koncert startuje o 21:00, Szemplińska zaśpiewa około godziny 22:40. Przed nią na scenie pojawi się Finlandia, po Polsce zaprezentuje się Litwa.
Czy osiemnastka będzie szczęśliwa?#
W finale zmierzą się 25 krajów. Polska trafiła do drugiej części koncertu, co oznaczało numer między 13. a 24. Osiemnastka to pozycja historycznie mocna. Od 2016 roku średnie miejsce piosenek wyczytywanych jako ostatnie w półfinale wynosi 4,44, a organizatorzy zwykle zostawiają końcowe ogłoszenia dla krajów z czołowej piątki.
Tegoroczni faworyci, Finlandia z Lindą Lampenius i Pete'em Parkkonenm, wystąpią z tym samym numerem startowym, z którym w 2006 roku zwyciężył Lordi. To jeden z najbardziej komentowanych zbiegów okoliczności tego tygodnia w eurowizyjnych mediach społecznościowych.
Specjalny program na jubileusz#
Wieczór nie ograniczy się tylko do rywalizacji. W ramach gościnnych występów na scenie pojawią się między innymi Wierka Serdiuczka, Il Volo, Lordi, Go-Jo oraz ubiegłoroczny zwycięzca konkursu JJ z Austrii.
To jubileuszowa, 70. edycja konkursu, co organizatorzy uczci specjalnym programem artystycznym między blokami konkursowymi.
Zaśpiewa o nadziei i spokoju#
Szemplińska do Wiednia przyjechała z piosenką "Pray", gospel-rockowym utworem o szukaniu nadziei i spokoju. Półfinałowy występ na pochyłej platformie z czterema tancerzami zebrał entuzjastyczne recenzje zagranicznych dziennikarzy i miliony odtworzeń na YouTube. Jeszcze kilka tygodni temu bukmacherzy byli wobec Polski ostrożni, dziś Szemplińska jest jednym z głośniej dyskutowanych nazwisk przed finałem.
Głosowanie telewidzów otwiera się po ostatnim występie konkursowym. Wyniki poznamy w nocy z soboty na niedzielę.


