Miała być nowa jakość i porywająca publicystyka, a wyszło jak zwykle. Najnowsze wyniki oglądalności programu "Kontrapunkt" nadawanego na antenie TVP Info to dla stacji z Woronicza bolesny cios prosto w nos. Format szoruje po dnie, a statystyki są wręcz dramatyczne. Widzowie masowo przełączają kanał, a udziały w grupie komercyjnej to powód do wstydu. Kto pozwala na przepalanie publicznych pieniędzy na taki bubel?
Dramatyczne wyniki. Tego nikt nie chce oglądać!#
Od poniedziałku do czwartku o godzinie 18:30 na antenie TVP Info startuje program "Kontrapunkt". Jak się jednak okazuje, to idealny moment na to, by Polacy chwycili za piloty i uciekli do konkurencji. Z najnowszych danych Nielsena za lipiec i sierpień wynika, że tę publicystyczną pozycję śledzi średnio zaledwie 107 tysięcy widzów.
Prawdziwa kompromitacja zaczyna się jednak, gdy spojrzymy na udziały w rynku. W grupie komercyjnej (widzowie w wieku 16-59 lat) ten rzekomo angażujący format wykręcił żałosne 0,68 proc. udziału! Nawet średnia oglądalność całego kanału TVP Info jest znacznie wyższa - w sierpniu stacja notowała średnio 1,05 proc. w grupie komercyjnej i 1,96 proc. w grupie ogólnej 4+. Co to oznacza w praktyce? "Kontrapunkt" działa jak gigantyczna kotwica, która ciągnie w dół całą stację i drastycznie zaniża jej średnie wyniki.
Paniczne ratowanie ramówki#
Obecna, tragiczna oglądalność to i tak jedynie ponury cień tego, co działo się jeszcze kilka miesięcy temu. Od początku roku do 19 marca "Kontrapunkt" gromadził przed ekranami średnio około 161 tysięcy widzów. Spadek jest więc katastrofalny. Włodarze stacji już na początku marca wpadli w popłoch i zaczęli ciąć emisję, wyrzucając z ramówki wydania piątkowe.
Ostatecznie do kosza wyrzucono też spin-off programu, czyli segment "Kontrapunkt - ring wolny", w którym politycy zadawali sobie nawzajem pytania. Ten telewizyjny "hit", emitowany od grudnia do końca czerwca o 19:00, miał średnio zaledwie 86 tysięcy widzów. Od lipca jego wieczorne pasmo przejął tradycyjny, choć wcale nie chętniej oglądany "Kontrapunkt".
Karuzela prowadzących#
Obecnie za stery tego telewizyjnego niewypału odpowiadają Dominika Sitnicka oraz Karolina Opolska. Ta sama, która zasłynęła napisaniem książki przy pomocy sztucznej inteligencji. Jeszcze do czerwca włącznie na pokładzie znajdował się Mikołaj Lizut, ale jego miejsce ostatecznie zajęła Sitnicka. Lizut został natomiast upchnięty w sobotniej ramówce ze swoim nowym cyklem "Salonowiec".
Utrzymywanie w ramówce nudnego programu, od którego widzowie uciekają w popłochu, to marnowanie czasu antenowego i testowanie cierpliwości Polaków.


