Anna Popek wrzuciła na Instagram zdjęcia z nową fryzurą i niemal natychmiast zrobiła furorę. Dziennikarka postawiła na jaśniejszy odcień i przycięła włosy w boba. Efekt? Fani są zachwyceni
Anna Popek wie, co robi. Dziennikarka, która od lat niepodzielnie rządzi rankingami najlepiej wyglądających kobiet polskich mediów, w środę zaserwowała fanom nową odsłonę siebie i jak zwykle trafiła w punkt.
Na jej Instagramie pojawiły się zdjęcia z nieco inną fryzurą. Nowy kolor to ciepły, jaśniejszy brąz z subtelnymi refleksami, a więc żadnej rewolucji, ale właśnie o to chodzi. Do tego idealnie wygładzony bob, który optycznie unosi rysy twarzy. Stylizacja prosta, dopracowana i - co ważne - ostatnio modna. Miękkie, naturalne kolory i geometryczne cięcia to teraz absolutny top na salonach.

Komentarze posypały się błyskawicznie. „Promieniejesz", „wyglądasz jak po dwutygodniowych wakacjach na Malediwach", „miej litość nad resztą z nas" - to tylko kilka z wielu wpisów, jakie fani zostawili pod postem. Wielu dopytuje wprost: ile ma lat i jak to możliwe, że wygląda lepiej z każdym rokiem?
Popek pytana o sekret od dawna serwuje ten sam zestaw odpowiedzi: ruch, pielęgnacja, zdrowe nawyki. Może i tak, ale jedno jest pewne: ma też fenomenalne wyczucie tego, jakie zmiany jej służą. Nie eksperymentuje byle jak, nie goni za każdym chwilowym trendem. Każda metamorfoza jest przemyślana i skrojona dokładnie pod nią.
Ta jest dokładnie taka sama i pewnie właśnie dlatego działa. Popek nie musiała sięgać po nic ekstremalnego. Wystarczył jeden wizyta u fryzjera i kilka zdjęć na telefon, żeby przez chwilę zdominować plotkarskie nagłówki. To też jest talent.


