Hanna Gronkiewicz-Waltz nie może się powstrzymać od komentowania bieżącej polityki. Za każdym razem przydarza się jej jakaś wpadka. Tym razem europosłanka Koalicji Obywatelskiej skomentowała spór między ambasadorem USA a marszałkiem Sejmu i przypadkiem… wskrzesiła papieża Franciszka.
Zerwanie relacji#
Ambasador USA w Polsce Tom Rose poinformował w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone z efektem natychmiastowym zrywają kontakty z marszałkiem Sejmu. Przyczyną mają być komentarze Włodzimierza Czarzastego na temat prezydenta USA Donalda Trumpa.
Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku dla Donalda Trumpa, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego
- podkreślił Rose.
Decyzja strony amerykańskiej odbiła się szerokim echem na polskiej scenie politycznej. Sieć rozgrzała fala komentarzy z każdej strony — i polityków i dziennikarzy. Ambasador Rose wymieniał się w mediach społecznościowych opiniami z premierem Donaldem Tuskiem.
Zabłysnąć postanowiła także europosłanka KO, była prezes Narodowego Banku Polskiego i prezydent Warszawy, która dała się już poznać z "wnikliwych" komentarzy.
Ameryka Południowa#
Komentując słowa ambasadora Rose, Gronkiewicz-Waltz napisała w mediach społecznościowych:
Dziś łatwiej zrozumieć rezerwę, z jaką podchodzą mieszkańcy Ameryki Południowej (w tym Papież Franciszek) wobec Stanów Zjednoczonych.
Wpis wywołał ogólne zdziwienie i konsternację.
x.comCo do tego ma papież Franicszek?#
Internauci zaczęli się zastanawiać, jaki związek z całą sytuacją ma papież Franciszek, który zmarł w kwietniu 2025 roku.
Kobieto, weź się, ogarnij. Ty masz coś z głową? Przecież Papieża Franciszka już nie ma na tym świecie.
Papież Franciszek od jakiegoś czasu nie żyje… Kompromituje się już pani z każdym wpisem.
Ta w cugu od kwietnia nie zauważyła, że papież wziął i umarł
- komentowali.
To tak tylko dla przypomnienia. Mamy 2026 rok, a głową Kościoła katolickiego jest papież Leon XIV.
źródło: AKPA

