Marianna Schreiber (33 l.) po raz kolejny postanowiła rozgrzać internet do czerwoności. Tym razem zainspirowała się kampanią Sydney Sweeney (27 l.) i nagrała parodię spotu reklamowego słynnej aktorki. Problem w tym, że efekt bardziej przypomina TikToka licealistki niż profesjonalną stylizację. Internauci już mają swoje zdanie: „Cringe level: Polska”.
Sydney Sweeney w kampanii, którą opisaliśmy wczoraj, pozowała zmysłowa, ubrana w ciasne dżinsy, grała spojrzeniem i kobiecością.
Jedni byli zachwyceni, inni krytykowali, za uprzedmiotowienie, za granie stereotypami, za nadmiar seksu i dwuznaczną treść. Ale nikt nie miał wątpliwości, to była profesjonalna, głośna akcja. A filmik Marianny Schreiber? Zobaczcie:
Schreiber ubrała się podobnie do Sweeney. Po operacji piersi, to oczywiście one grają główną rolę. Już z pierwszego kadru atakuje widza głęboki dekolt.
Z tym że później całość bardziej przypomina karykaturę niż viralową produkcję. Mamy wymuszone spojrzenia, przeciągłe gesty, a klimat przypomina raczej próbę cosplayu z bazarowym budżetem. Tu oryginał z Sydney Sweeney w roli głównej:
Marianna Schreiber od dłuższego czasu funkcjonuje w mediach jako osoba „od wszystkiego”. Raz polityka, raz ring, raz Instagram. Ostatnio szczególnie ten ostatni. No i oczywiście udaje dziennikarkę.
Ale nie ma jednej konkretnej roli. Natomiast jest zawsze gotowa odegrać każdą. Tym razem padło na „influencerko-gwiazdę z Zachodu”. Tyle że sama parodia nie wystarczy, żeby zbudować nowy wizerunek. Zwłaszcza, jeśli poziom wykonania ociera się o szkolny kabaret.
Tak wyglądała Marianna Schreiber zanim wybrała wyuzdany styl
Marianna Schreiber nie zawsze ubierała się w wyuzdane ciuszki. Znaleźliśmy zdjęcia, na których widać, jak przebiegała jej transformacja z eleganckiej kobiety do patocelebrytki. Zobaczcie.


