Poseł Marek Jakubiak opublikował wpis na Facebooku, w którym ujawnia listę kwot, jakie miały trafić z publicznych pieniędzy do największych polskojęzycznych mediów. Pod postem pojawiły się setki komentarzy: o zagranicznym kapitale, kupowaniu narracji i „łapówkach w białych rękawiczkach”.
Poseł Marek Jakubiak wrzucił na Facebooka wpis, który natychmiast przyciągnął uwagę internautów. Polityk opublikował listę kwot, jakie miały otrzymać największe polskojęzyczne media od rządu Donalda Tuska i uśmiechniętej Koalicji 13 grudnia. W zestawieniu pojawiają się m.in. TVN, TVP, Polskie Radio, RMF, Radio Zet, „Gazeta Wyborcza”, Onet czy „Super Express”.
Według wpisu Jakubiaka, kwoty miały wyglądać następująco:
• TVN: 7,65 mln zł
• TVP: 6,5 mln zł
• Polskie Radio: 6 mln zł
• RMF FM: 3,9 mln zł
• Radio Zet: 2,67 mln zł
• Gazeta Wyborcza: 94,5 tys. zł
• Onet: 100 tys. zł
• „Gazeta”: 531 tys. zł
• „Super Express”: 194 tys. zł.
Marek Jakubiak / FacebookPod postem pojawiły się setki komentarzy i to wyjątkowo ostrych. Internauci nie przebierali w słowach.
„Jawna łapówka za przychylne komentarze”
— napisała jedna z komentujących.
„Nie ma już czegoś takiego jak polskie media. To skorumpowane propagandowe organizacje rządowe”
— dodał inny użytkownik.
„A na szpitale brak”
— skwitował kolejny, zbierając setki polubień.
Wielu komentatorów zwracało uwagę na kwestię własności mediów:
„Ale większość tych mediów nie należy do kapitału polskiego…”
„Mają nadawać: Deutschland, Deutschland über alles”
„Polskie media się niszczy, bo to cel władz.”
Pojawiły się też głosy o kupowaniu narracji:
„Powinien być zakaz dotacji prywatnych mediów. To kupowanie głosów, narracji.”
Jak pieniądze trafiają do mediów? Mechanizmy finansowania#
Zgodnie z informacjami z serwisów branżowych i raportów finansowych, istnieją trzy główne kanały, przez które środki publiczne mogą trafiać do mediów:
1. Reklamy i kampanie rządowe
To najczęstszy mechanizm. Ministerstwa, agencje rządowe i spółki Skarbu Państwa wykupują reklamy, ogłoszenia, kampanie informacyjne i spoty. I tak na przykład Kampania rządu Tuska „Robimy, nie gadamy” kosztowała ponad 7,8 mln zł, z czego duża część trafiła do mediów poprzez emisję spotów i reklamy.
2. Dotacje i rekompensaty dla mediów publicznych
To środki przekazywane bezpośrednio z budżetu państwa. Według dostępnych danych, media publiczne w likwidacji otrzymały ponad 2 mld zł w ciągu roku, a kolejne 800 mln zł zostało zatwierdzone przez Komisję Finansów Publicznych głosami koalicji rządzącej.
3. Zakupy usług i projektów medialnych
To m.in. produkcja materiałów, współprace, eventy, projekty edukacyjne czy kampanie społeczne.
Dlaczego internauci mówią o „legalnych łapówkach”?#
Komentujący pod wpisem Jakubiaka sugerują, że pieniądze trafiają głównie do mediów przychylnych rządowi, ich finansowanie odbywa się „pod przykrywką” kampanii informacyjnych, a środki publiczne mają wpływać na ton przekazu medialnego.
Marek Jakubiak / InstagramTe opinie użytkowników, często emocjonalne, ale pokazujące rosnącą nieufność wobec rynku medialnego i rządu Donalda Tuska.
Wpis posła Marka Jakubiaka otworzył kolejny front w sporze o finansowanie mediów w Polsce. Z jednej strony — rząd ma prawo prowadzić kampanie informacyjne i wykupywać reklamy. Z drugiej — internauci coraz częściej pytają, czy środki publiczne nie stają się narzędziem wpływu na przekaz medialny.
Dyskusja pod postem trwa, a komentarze pokazują, że temat dotacji dla polskojęzycznych mediów budzi dziś większe emocje niż kiedykolwiek.


