Mar 10, 2026 11:11 AM
Updated May 9, 2026 4:33 AM

Stefan Niesiołowski wulgarnie zaatakował politycznych przeciwników, ale tym razem trafił na odpowiedź, która wbiła go w ziemię. Sławomir Jastrzębowski przypomniał mu prawomocny wyrok potwierdzający korzystanie z usług prostytutek opłacanych przez biznesmenów.

Polityk Koalicji Obywatelskiej tym razem zaatakował szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W swoim rynsztokowym stylu, agresywnie, wulgarnie i bez hamulców. Nazwał go „knurem”, „prostakiem”, „hańbą” i „wrogiem wolności” po tym, jak okazało się, że prezes Prawa i Sprawiedliwości postawił na Przemysława Czarnka, jako kandydata tej partii na premiera.

Odpowiedź, którą dostał, musiała zaboleć. Sławomir Jastrzębowski, znany konserwatywny dziennikarz, przypomniał mu bowiem coś, czego Niesiołowski nie jest w stanie wymazać. Prawomocny wyrok sądu, który potwierdził jego udział w jednym z najbardziej kompromitujących skandali obyczajowych III RP.

Sąd w prawomocnym wyroku potwierdził, że Niesiołowski co najmniej 31 razy korzystał z usług prostytutek, za które płacili biznesmeni Bogdan W. i Wojciech K. Co więcej, to oni umawiali spotkania, organizowali miejsca, w których dochodziło do zbliżeń i zawozili Niesiołowskiego, żeby sobie dziadek pobrykał. Przesłuchiwane prostytutki potwierdziły, że Niesiołowski był ich klientem. Z przecieków do mediów z procesu można było dowiedzieć się, że Niesiołowski żądał prostytutek oraz... fasoli po bretońsku, którą niestety miał spożywać przed seksem. Media podały także, że w czasie figli z prostytutką połamał łóżko w wynajmowanej garsonierze i od tego czasu Stefan zwany też jurnym korzystał tylko z kanapy

- napisał Jastrzębowski. Przypomnijmy, zgodnie z ustaleniami sądu, opartymi na zeznaniach świadków, materiałach śledczych i potwierdzonych w orzeczeniu wspomniani przez Jastrzębowskiego biznesmeni mieli nie tylko finansować te spotkania, ale również organizować lokale, umawiać terminy i wozić Niesiołowskiego na miejsce „zabaw”.

Mało tego, przesłuchiwane prostytutki potwierdziły, że Niesiołowski był ich klientem. Media relacjonujące proces ujawniały kolejne szczegóły. M.in. specyficzne preferencje polityka Koalicji Obywatelskiej, który przed seksem zajadał się fasolką po bretońsku. W doniesieniach pojawił się również epizod o połamanym łóżku w wynajmowanej garsonierze, po którym polityk miał korzystać już tylko z kanapy.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy