Michał Piróg przez 25 lat był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN. Pewnego dnia wrzucił oświadczenie i odszedł. Teraz zdecydował się powiedzieć, co naprawdę stało za jego decyzją. To mówi o TVN więcej niż jakikolwiek raport oglądalności.
Piróg zaczynał w TVN na początku lat 2000 jako choreograf i tancerz w programie "Droga do gwiazd". Kilka lat później zasiadł w jury "You Can Dance", a od 2010 roku współprowadził "Top Model". 25 lat w jednej stacji to rzadkość nawet w polskiej telewizji.
Zaczął odczuwać dużą pustkę#
Jednak pod koniec lutego opublikował oświadczenie.
Nadszedł ten moment, by to powiedzieć. Dziękuję za wspólne 25 lat! Podjąłem decyzję, że nadszedł czas na nowe. Mam poczucie, że w TVN-ie byłem już wszędzie, gdzie mogłem być
- napisał w nim.
Wtedy mało kto wiedział, co tak naprawdę stało za tą decyzją. Dopiero teraz powiedział to wprost.
W programie "Lustra" Wirtualnej Polski przyznał:
Zacząłem odczuwać dużą pustkę już parę lat temu. Wtedy zdecydowałem się na nowo postarać o swoją pozycję w teatrze. I im dłużej łączyłem telewizję i teatr, tym więcej widziałem dysproporcji w satysfakcji. Że scena i żywy widz - tak, a tam już powoli zacząłem mówić: 'No dobra, trzeba iść do pracy'. No to nie jest fajnie.
Jedna rzecz irytowała go najbardziej#
Ale to nie koniec. Piróg ujawnił też, co irytowało go najbardziej przez ostatnie lata.
Jeżeli 25 lat robisz program dla jednej stacji, to ludzie zaczynają myśleć o tobie, że jesteś własnością tejże stacji. Odejście z samego "Top Model" nic by nie zmieniło, bo łatka i tak by została. Czy byłem w obsadzie spektaklu, czy filmu, serialu, to zawsze było: 'Aha, i ten z Top Model, ten od modelek'. To mi przeszkadzało
- dodał.
Przy okazji zakwestionował powszechne przekonanie, że praca prowadzącego duży format telewizyjny to żyła złota. Kiedy rozmówca zasugerował, że rezygnuje z dobrze płatnej posady, Piróg uciął krótko:
Bez przesady
Gwiazdy TVN
Gwiazdy TVN - problemy z prawem


