Jul 1, 2026 8:41 AM

,,Cholernie się boję, ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. [...] Martwię się o dziewczynki o ich emocje, o nową szkołę, o to jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak duża przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica…” - podzieliła się ze swoimi obserwatorami na Instagramie Anna Lewandowska. Powodem przeprowadzki jest nowa szansa zawodowa stojącą przed jej mężem.

Powodem przeprowadzki - Robert

Robert Lewandowski dołączył do Chicago Fire pod koniec czerwca. Oficjalnie podpisał z klubem dwuletnią umowę. Jeszcze przed finalizacją transferu, około dwa tygodnie wcześniej, odwiedził Chicago z najbliższymi, aby ocenić ofertę klubu i poznać miejsce, w którym miał kontynuować swoją karierę. Zgodnie z doniesieniami medialnymi Robert Lewandowski będzie inkasował w Chicago Fire około 20 milionów dolarów za sezon gry. Kwota ta obejmuje nie tylko podstawowe wynagrodzenie, ale również premie oraz dochody związane z działalnością marketingową i prawami wizerunkowymi. Dzięki temu polski piłkarz ma być drugim najlepiej opłacanym zawodnikiem ligi MLS, ustępując pod względem zarobków jedynie Lionelowi Messiemu.

Ale… Okazuje się, że transfer do amerykańskiej drużyny to duże wyzwanie dla całej rodziny Lewandowskich. Wiąże się to między innymi z przeprowadzką również Anny i ich córek, po ostatniej relacji na Insta Stories - widać, że towarzyszą jej mieszane emocje.

Wyznanie Lewandowskiej. “To nie tylko blaski…”

Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że „idziemy po nowe” i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera

-  zaczęła tajemniczo.

I od razu dodała:

przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję

Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża

-  napisała Anna Lewandowska.

Jednak, jak wskazała, jej największą obawą jest to, jak zmianę miejsca zamieszkania zniosą córki.

Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica

-  czytamy.

"Nie musimy być zawsze happy"

Podzieliła się również osobistą refleksją:

Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej

Zaznaczyła, że

piszę to, bo wiem, że wiele z Was też mierzy się w życiu ze zmianami, które budzą strach. Chcę, żebyście wiedziały, że to normalne. Że nie musimy być zawsze silne i „happy”.

Lewandowska zapewnia, że nie zamierza rezygnować jednak ze swoich przedsięwzięć.

Będę dalej działała nad rozwojem moich firm, będę wracała do Edan Studios oraz rozbudowywała projekt. Do zobaczenia na treningu, obozie czy też w mojej ukochanej Barcelonie

- napisała.

Dekolt Anny Lewandowskiej

Kreacja Anny Lewandowskiej na Gali Mistrzów Sportu

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy