Kiedy łodzianie psioczą na dziurawe drogi, a miejskie inwestycje często kończą się na etapie kolorowych wizualizacji, prezydent Hanna Zdanowska pokazuje się z luksusową torebką, wartą więcej niż pensja większości mieszkańców miasta.
W Łodzi jak jest, każdy widzi. Dziurawe chodniki, wciąż niedokończone remonty, zatłoczona komunikacja i narastające problemy mieszkaniowe. I na tym tle pewne rzeczy naprawdę rzucają się w oczy.
Hanna Zdanowska z torebką za ponad 10 tys. zł po przecenie | fot. XTak, jak torebka Hanny Zdanowskiej. Klasyczna czarna skóra, złote zapięcie i charakterystyczny pasek z nazwą domu mody to znak rozpoznawczy luksusowej włoskiej marki premium, której produkty zarezerwowane są zwykle dla elit z prawdziwego zdarzenia.
Prezydent Łodzi właśnie z taką została przyłapana na ulicy. Sprawdziliśmy, taki model kosztuje 10 tys. zł! I to po solidnej przecenie. Taka kwota przewyższa miesięczną pensję większości łodzian. Internauci natychmiast zaczęli zadawać pytania.
Skąd ona ma na to pieniądze? Przecież chyba aż tyle nie zarabia, żeby prawie całą wypłatę wydać na torebkę?
Miej pensję samorządowca i świeć po oczach takimi rzeczami.
Albo głupota, albo pewność bycia niedotykalną.
O jakie fajne, wschodnie powiedzmy, standardy u uśmiechniętej władzy. Pani na fotce poza torebką też wygląda na doinwestowaną. Te ciuchy, makijaże...
Zdanowska znana jest z tego, że przywiązuje wagę do stylu i publicznego wizerunku. Ale czy to nie przesada?


