To miała być nowa kulinarna perełka na mapie Trójmiasta. Po spektakularnej metamorfozie zaserwowanej przez Magdę Gessler (71 l.), "Maleńka Kapadocja" w Gdyni miała przyciągać tłumy fanów tureckiej kuchni. Tymczasem... lokal po cichu zakończył działalność. I to w ekspresowym tempie – nie minęły nawet dwa tygodnie od emisji odcinka "Kuchennych Rewolucji"!
Miało być orientalnie, wyszło dramatycznie#
Tajemnicą nie jest, że rewolucje prowadzone przez Magdę Gessler kończą się sukcesem. Niestety, bistro serwujące - po zmianach - kuchnię turecką, musiało się... zamknąć!
Restauracja "Maleńka Kapadocja" w Gdyni, wcześniej znana jako "Worek Mąki", została zamknięta zaledwie dwa i pół tygodnia po emisji odcinka "Kuchennych Rewolucji".
Ekipa restauracji z Magdą Gessler/facebook.com/Maleńka KapadocjaWłaściciele poinformowali o zamknięciu lokalu w mediach społecznościowych, dziękując gościom za wsparcie i sugerując możliwość ponownego otwarcia w przyszłości.
Kochani goście, Maleńka Kapadocja w tym miejscu zostaje zamknięta. Dziękujemy Wam za wsparcie którym obdarzyliście Nas, za rozmowy, wspólne celebracje jak i chwile smutku gdy zabrakło ulubionego dania. Wspólnie tworzyliśmy społeczność najpierw WM, później Kapadocji. Ale spokojnie nie mówimy do widzenia. Jeszcze się spotkamy. A więc…. Do zobaczenia
Informacja właścicieli/Fot. Facebook.com/Maleńka KapadocjaCo więcej - właściciele restauracji z Konina przyznali wprost, że "nie chcą kontynuować koncepcji znanej restauratorki".
"Odcinamy się od tych 'Kuchennych rewolucji' i już nie chcemy gotować dań Magdy Gessler. Mamy cały nowy zespół kucharzy, nowe pomysły i zupełnie inną koncepcję prowadzenia restauracji. Mieliśmy już dosyć gotowania dań Magdy Gessler. Mamy swoje, świeże pomysły, nowy zespół kucharzy i chcemy stworzyć całkowicie nową restaurację. Czeka nas dużo nowości"
Magda Gessler zabiera głos#
Co na to sama Magda Gessler, po kolejnej tego typu sytuacji? Nic. Jej zdaniem, wina za upadek restauracji - nawet tych po rewolucjach, leży po stronie włodarzy knajp. Przyznała to w rozmowie z portalem Plotek.
"Po prostu chcą kupować na przecenach, mrozić rzeczy, oszczędzać. Wydaje im się, że rosół na jednej kości z dziesięcioma litrami wody będzie jadalny. Są pewne zasady, których nikt ich nie nauczył z tego powodu, że w Polsce nie ma szkoły kulinarnej. I robią to tak, jak robili to w domu, a rodzice nie zawsze byli majętni, a tego nie można już sprzedać gościom"
Magda Gessler/instagram.com/magdagessler_officialMagda Gessler wskazuje, że kolejnym powodem jest bardzo często zbyt niski poziom wiedzy właścicieli, którzy porywają się na prowadzenie gastro-biznesów.
"Najczęstsza jest niewiedza, brak świadomości i też brak chęci. To nie jest biznes, to jest trochę renesansowy dom, w którym wymieniamy się energią, sympatią, smakiem, wzrokiem, uczuciem, muzyką, dźwiękiem. To jest renesans, to nie jest przyjść, zjeść i wyjść"
Magda Gessler
Magda Gessler od lata przemierza całą Polskę, by prowadzić kolejne rewolucje w restauracjach. Te jednak, niestety, czasami upadają...


