Niewątpliwie jedną z gwiazd trwającej właśnie 7. edycji „Sanatorium miłości” jest Małgorzata (64 l.), która dzieli życie między Toskanię, a Polskę. Temperamentna kobieta ma tu zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Internauci sugerują, że jest mało kobieca, nie szczędząc przykrych słów w komentarzach. Mamy odpowiedź zainteresowanej!
Małgorzata po śmierci męża nie związała się z żadnym mężczyzną. Postanowiła jednak dać sobie szansę na szczęście. 64-latka nie ukrywa, że chciałaby jeszcze kiedyś usłyszeć magiczne słowa „kocham cię”. Jest otwarta na świat i ludzi, a ci nie zawsze bywają jej przychylni. Mimo wszystko Małgosia zawsze jest sobą i wszędzie jej pełno.
Po latach spędzonych w Italii jest ekspresyjna niczym rodowita Włoszka. Dużo mówi i gestykuluje. Zdradza, że zawsze prowadziła sportowy styl życia, dlatego ma szczupłą sylwetkę. Ta jednak wbrew pozorom nie wszystkich zachwyca.
Małgorzata i Marta Manowska / IGMałgorzata z "Sanatorium miłości"#
W sieci pojawiły się komentarze sugerujące, że jest mężczyzną, a kobiety w komentarzach pod zdjęciami z programu nazywają ją „babo-chłopem”. Gwiazda „Sanatorium miłości” nic sobie jednak z nich nie robi. Twierdzi, że nie każdemu musi się podobać.
- Nie czuję się jeszcze tragiczna. A może jestem? W internecie pojawiły się już hejty sugerujące, że jestem mężczyzną – śmieje się Małgorzata w rozmowie z portalem Blask Online.
Gosia w programie "Sanatorium miłości" / IGMałgorzata odpowiada na "babo-chłopa"#
Takie „rewelacje” zazwyczaj pokazują jej koleżanki. Sama nie traci czasu na zbędne dyskusje i przeszukiwanie sieci w poszukiwaniu sensacji na swój temat.
- Nie robi to na mnie żadnego wrażenia. W ogóle się tym nie przejmuję. Nikt i nic nie jest w stanie zniszczyć mojego szczęścia. Nawet tego nie czytam, tylko koleżanki dzwonią do mnie lub podsyłają screeny złośliwych komentarzy. Mnie to w ogóle nie obchodzi. Dolce Vita i do przodu! – mówi rozpromieniona Małgosia.

Małgorzata szuka związku#
A jaki mężczyzna mógłby podbić jej serce?
- Interesuje mnie normalny, lojalny mężczyzna, choć nietuzinkowy. W związku musi być szacunek i wzajemna miłość. Musi być też trochę szaleństwa. Lubię wysportowanych mężczyzn. Sama kiedyś uprawiałam sporty. Mam nawet taką sportową sylwetkę, za co też wielokrotnie byłam krytykowana przez znajomych, a zwłaszcza za to, że odsłaniam za bardzo ciało i pokazuję „wszystkie jego wady”, ale jak mogłam chodzić opatulona przy 55 stopniach we Włoszech?! Miałam chodzić w golfie? Jestem, jaka jestem. To jest moje życie i nie pozwolę nikomu zniszczyć jego sensu i radości – podkreśla Małgorzata.
Małgosia (z prawej) ma włoski temperament / FBSeniorka zawsze może też liczyć na prowadzącą Martę Manowską, osobę słynącą z życzliwości i wielkiego serca.
Ewa Sitarz z "Sanatorium miłości" i jej suczka Sisi
Ewa Sitarz, jedna z najpiękniejszych uczestniczek „Sanatorium Miłości” dwa lata temu dostała w prezencie suczkę maltańczyka i nazwała ja tak, jak księżniczkę - Sisi. Niby nic specjalnego, bo maltańczyków w Polsce jest zatrzęsienie, ale Sisi żyje naprawdę jak królowa


