Wielkanocny stół, żurek, jajka, sałatka, żółte tulipany i ceramiczny zajączek - można powiedzieć klasyka. Marianna Schreiber jak wielu innych celebrytów nie przepuściła okazji, żeby pochwalić się świętami na Instagramie. Zdjęcia faktycznie przyciągają wzrok. Tyle że niekoniecznie za sprawą kulinarnych talentów gospodyni. Internauci mają inne priorytety, a żółta sukienka Marianny robi na nich większe wrażenie niż to, co stoi na stole.
Na świątecznym stole w domu Marianny Schreiber nie brakowało niczego. Żurek w miseczkach, talerze z jajkami w różnych odsłonach, sałatka, pieczywo, wędliny, a do tego bukiet żółtych tulipanów i dekoracyjny zajączek. Stół nakryty w kwiaty, serwetki dopasowane do okazji. Słowem: porządna, domowa Wielkanoc - raczej w klasycznej formie
Problem w tym, że uwaga obserwatorów zdecydowanie uciekła od żurku. Marianna założyła sukienkę z głębokim dekoltem, co szybko odciągnęło komentujących od świątecznej tematyki. Trudno się temu dziwić. Operacyjnie powiększone w Turcji piersi omal nie wyskoczyły z przylegającego do ciała materiału.

Żółta, obcisła stylizacja na ramiączkach i przede wszystkim głęboki dekolt, zrobiły swoje. Pod postem pojawiły się komentarze zarówno entuzjastyczne, jak i krytyczne. Inni po prostu składali życzenia.
Ale dla Marianny Schreiber to właściwie standard. Użytkownicy sieci wielokrotnie zarzucali jej, że działa pod publiczkę i robi wiele rzeczy wyłącznie po to, żeby zaistnieć w internecie. A wy co sądzicie? Czy wypada właśnie w takim stroju zasiadać przy świątecznym stole z rodziną?
Gorące zdjęcia Marianny Schreiber
Marianna Schreiber wie, jak przykuwać uwagę


