Marszałek Włodzimierz Czarzasty chciał wyrazić swoją solidarność ze środowiskiem LGBT, po decyzji NSA w sprawie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Pojawił się więc w Sejmie owinięty tęczową flagą. Powstał jednak mały problem. Flaga była do góry nogami. Włodek, odwrotnie tę flagę — zakrzyknęli internauci.
Decyzja NSA#
W piątek Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. W listopadzie 2025 r. w tej sprawie wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości UE.
Wyraz solidarności#
Marszałek Czarzasty, jak to ma w zwyczaju, chciał w związku z decyzją NSA zrobić jakiś happening. Pojawił się więc na korytarzu sejmowym okryty tęczową flagą. Zaczął pozować do zdjęć, które natychmiast trafiły do sieci.
Drobny szczegół#
Internauci szybko odkryli jednak pewną pomyłkę. Czarzasty bowiem ujął flagę do góry nogami i na górze był nie ten kolor, co trzeba.
Włodek, k… odwrotnie tę flagę
- zakrzyknęli komentatorzy.
Ciekawe, którą flagę kocha bardziej — LGBT czy Związku Radzieckiego
- zastanawiali się także głośno internauci.
Komuch, a ma sobie flaga LGBT. Tego nie było w moim bingo na 2026
- pisali z wyraźną ironią obserwatorzy życia publicznego.
Druga osoba#
Szybko powstało także pytanie, czy takie happeningi przystoją marszałkowi Sejmu, który formalnie, zgodnie z konstytucją jest drugą osobą w państwie:
My płacimy Czarzastemu, żeby jak błazen biegał po Sejmie owinięty flagą LGBT? No chyba nie.
Operacja Hiacynt#
Komentatorzy przypomnieli także pewien fakt z historii. Mowa o głośnej operacji Hiacynt, polegającej na inwigilacji środowisk homoseksualnych w okresie PRL.
A przeprosił za operację hiacynt?
Jest jakaś rocznica operacji hiacynt?
- pytali ze zdziwieniem internauci.


