- Ludzie mnie tam widzą bez filtra. Ja tam nikogo nie udaję. Jestem takim człowiekiem, jakiego można mnie spotkać na co dzień na ulicy. Nie dbam o to jak wyglądam, co mam na sobie, jaką fryzurę – wyznaje Marcin Prokop w ostatnim wywiadzie Małgorzaty Rozenek.
Porsche w garażu#
To są zamknięte eventy na ogół organizowane przez firmy. Marcin Prokop to absolutny top. Jeszcze może Krzysztof Ibisz ma tak często zlecenia. A jeden event w przypadku Prokopa to stawka od 20 do 35 tysięcy złotych za dwie godziny pracy. Prezenter miewa po 20 takich eventów miesięcznie. I jeszcze swoje pieniądze inwestuje. W efekcie jest jednym z najbogatszych ludzi w polskich mediach
– zdradza nam informator ze stacji TVN.
Więcej niż 120 tys. za miesiąc#
Parę lat temu jeden z tabloidów wyliczył miesięczne zarobki Marcina Prokopa na 120 tysięcy złotych. Gwiazdor to zdementował, zaznaczając, że nie powie, czy dementi dotyczy sumy w górę czy w dół…
Tymczasem w wywiadzie, który z gwiazdorem TVN przeprowadziła kilka dni temu Małgorzata Rozenek-Majdan, Marcin Prokop kreuje się na zwykłego chłopaka z Grochowa.
Nie mam żadnych koneksji, żadnych pleców, żadnej drogi na skróty. Jestem chłopakiem z grochowskiej, rozpadającej się kamienicy
– mówi Marcin Prokop.
Zapomniał dodać, że w tej kamienicy mieszkał w dzieciństwie i wyprowadził się wiele lat temu do luksusowej willi z oddzielną siłownią i biblioteką.


