Misja Artemis II właśnie przechodzi do historii jako jedno z najbardziej ekscytujących wydarzeń współczesnej astronautyki. Po ponad 50 latach od czasów programu Apollo ludzie znów wyruszyli w stronę Księżyca – i to w niezwykle widowiskowym stylu. Astronauci przesłali już pierwsze zdjęcia Ziemi z kosmosu.
Start odbył się 1 kwietnia 2026 roku z Florydy, a na pokładzie kapsuły Orion znalazło się czterech astronautów. Co ciekawe, to misja pełna „pierwszych razów” – wśród załogi jest pierwsza kobieta i pierwszy astronauta spoza USA, który poleciał tak daleko w kosmos . Jak podkreślają specjaliści, „to pierwszy załogowy lot poza niską orbitę Ziemi od 1972 roku”.
Jedną z najciekawszych rzeczy jest sama trasa lotu. Astronauci nie wylądują na Księżycu – zamiast tego wykonają jego spektakularny oblot i wrócą na Ziemię. Statek porusza się po tzw. trajektorii swobodnego powrotu, co oznacza, że nawet w razie awarii „grawitacja Księżyca sama skieruje ich z powrotem do domu”. To rozwiązanie znane jeszcze z czasów Apollo, ale dziś dopracowane do perfekcji.
Nie zabrakło też momentów bardziej „ludzkich”. Podczas lotu pojawiły się drobne problemy techniczne – na przykład z toaletą pokładową, którą jedna z astronautek żartobliwie nazwała swoim „hydraulicznym wyzwaniem”. Pokazuje to, że nawet najbardziej zaawansowane misje wciąż mają swoje przyziemne aspekty.
Artemis II ma ogromne znaczenie dla przyszłości. To test wszystkich kluczowych systemów – od podtrzymywania życia po nawigację w głębokim kosmosie. „Misja ma przygotować grunt pod kolejne loty, w tym lądowanie ludzi na Księżycu”.
Ciekawostką jest też dystans – załoga oddali się od Ziemi bardziej niż jakikolwiek człowiek wcześniej, bijąc rekordy z czasów Apollo. A wszystko to w trakcie około 10-dniowej podróży.
Astronauci dostarczają nam również zdjęcia Ziemi z kosmosu i trzeba przyznać, że wyglądają one zjawiskowo.


