Do nietypowej sytuacji doszło na olsztyńskiej starówce. Miejski monitoring zarejestrował dwóch mężczyzn, z których jeden spokojnie jadł kebaba, a drugi miał zażywać białą substancję z ekranu telefonu. Operator kamery szybko powiadomił policję. Jak się później okazało, jeden z mężczyzn był osobą poszukiwaną.
Nietypowa sytuacja na Starym Mieście#
Do sytuacji doszło przy ulicy Staromiejskiej w Olsztynie. Kamera miejskiego monitoringu uchwyciła dwóch mężczyzn siedzących obok siebie. Jeden z nich zajadał się kebabem, natomiast zachowanie drugiego szybko zwróciło uwagę operatora.
Z nagrania wynika, że mężczyzna rozsypał na ekranie swojego telefonu białą substancję, a następnie miał wciągnąć ją nosem. Podczas gdy jeden z mężczyzn zajmował się białą substancją, jego kompan spokojnie kończył kebaba. Operator monitoringu nie zwlekał i przekazał informację policji. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu i sprawdzili obu mężczyzn.
Jeden wciągał kebaba, a drugi „kreskę”
- tak sytuację podsumowała Straż Miejska w Olsztynie.
Policja szybko pojawiła się na miejscu#
Podejrzane zachowanie jednego z mężczyzn nie umknęło operatorowi miejskiego monitoringu. O sprawie od razu poinformowano policję, a na ulicę Staromiejską skierowano patrol. Funkcjonariusze po dotarciu na miejsce wylegitymowali obu mężczyzn i wtedy wyszedł na jaw kolejny ciekawy szczegół historii.
Podczas legitymowania okazało się, że jeden z mężczyzn jest poszukiwany. Służby nie ujawniły jednak, z jakiego powodu był poszukiwany ani którego dokładnie z mężczyzn dotyczyła ta informacja.
Niefortunny wieczór na olsztyńskiej starówce zakończył się więc dla jednego z uczestników znacznie poważniej, niż mógł się spodziewać. Wszystko wydarzyło się przy jednej z najbardziej uczęszczanych ulic i, co najważniejsze, dokładnie pod okiem miejskich kamer. Straż miejsca podkreśla, że to kolejny raz kiedy współpraca operatora monitoringu i policji przyniosła zamierzony efekt.


