Gdy pojawił się publicznie, znów wywołał dokładnie tę samą reakcję: „Jak on to robi?”. John Travolta skończył 72 lata, ale wciąż wygląda znacznie młodziej, niż sugerowałaby metryka. W sieci od lat krążą teorie dotyczące jego wyglądu — od restrykcyjnego stylu życia po bardziej hollywoodzkie rozwiązania. Sam aktor mówi o tym niewiele, co tylko podkręca atmosferę.
W Hollywood młodość od dawna jest walutą równie cenną jak talent. Jedni próbują zatrzymać czas subtelnymi metodami, inni stawiają na spektakularne metamorfozy, które kończą się lawiną komentarzy w internecie. John Travolta od lat znajduje się gdzieś pomiędzy tymi światami. Kiedy ostatnio pojawił się na zdjęciach z publicznego wydarzenia, internet znów ruszył z dobrze znanym pytaniem: jak to możliwe, że wygląda tak młodo?
Aktor, którego świat pokochał za „Grease” i „Pulp Fiction”, skończył już 72 lata. Tymczasem na nowych fotografiach trudno dostrzec typowe oznaki wieku. Gładka skóra, wyraźny kontur twarzy, dobra sylwetka i energia, której mogliby mu pozazdrościć znacznie młodsi koledzy z branży. W świecie celebrytów to oczywiście natychmiast uruchamia lawinę teorii.
Pierwsza z nich jest najbardziej „klasyczna”: dieta, sport i ogromna dyscyplina. Travolta od lat uchodzi za człowieka, który bardzo dba o siebie. Regularne treningi, aktywność fizyczna i kontrola nad wagą mają być jego codziennością od dekad. Znajomi aktora wielokrotnie wspominali też o jego zamiłowaniu do ruchu i lotnictwa. A pilotowanie samolotów wymaga przecież koncentracji, sprawności i dobrego zdrowia.
Druga teoria dotyczy medycyny estetycznej — tematu, który w Hollywood jest niemal równie naturalny jak czerwony dywan. Internauci od dawna spekulują, że Travolta korzystał z zabiegów odmładzających. Najczęściej pojawiają się komentarze o możliwym botoksie, liftingach lub nowoczesnych terapiach regeneracyjnych. Co ciekawe, wielu fanów podkreśla jednak, że jeśli rzeczywiście poddał się takim zabiegom, zrobił to wyjątkowo subtelnie.
I właśnie to odróżnia go od wielu gwiazd, które po latach stały się wręcz nierozpoznawalne. W przypadku Travolty zmiany wydają się bardziej „kontrolowane”. Hollywood lubi takie historie — twarz, która wygląda świeżo, ale nadal pozostaje znajoma.
W sieci regularnie wraca też temat włosów aktora. Przez lata pojawiały się spekulacje dotyczące peruk, przeszczepów i stylizacji maskujących łysienie. Sam Travolta kilka lat temu zaskoczył fanów, pokazując się całkowicie ogolony. Wielu uznało wtedy, że wygląda młodziej niż wcześniej. Ten ruch okazał się jednym z najlepszych wizerunkowych kroków w jego karierze.
Nie brakuje też bardziej emocjonalnych komentarzy. Fani przekonują, że młodość Travolty może mieć związek z jego podejściem do życia. Aktor przeszedł przecież przez bardzo trudne momenty — śmierć syna, później ukochanej żony Kelly Preston. Mimo tego nie zniknął całkowicie z życia publicznego. Wręcz przeciwnie, zaczął być postrzegany jako ktoś spokojniejszy, bardziej wyciszony i świadomy siebie.
Hollywood uwielbia sekrety, a Travolta od lat doskonale wie, jak nimi zarządzać. Nie opowiada obsesyjnie o zabiegach, nie pokazuje każdego treningu i nie buduje wokół siebie wizerunku „wiecznie młodego celebryty”. Być może właśnie dlatego ludzie wciąż patrzą na niego z ciekawością.
Bo w przypadku Johna Travolty chodzi już nie tylko o wygląd. Bardziej o atmosferę wokół niego — tę samą, która sprawia, że niektóre gwiazdy starzeją się z klasą, a inne desperacko próbują zatrzymać czas.


