Jedno zdjęcie, kilka słów i fala komentarzy gotowa. Sylwia Bomba pokazała rachunek za tankowanie, który opiewa na 825 zł, i dorzuciła krótki, ale wymowny komentarz. W tle – rosnące ceny paliw i coraz bardziej nerwowa atmosfera w sieci.
Czasem wystarczy jedno zdjęcie, by wywołać lawinę reakcji. Sylwia Bomba dobrze o tym wie. Gwiazda znana z „Gogglebox. Przed telewizorem” opublikowała w mediach społecznościowych paragon za tankowanie. Kwota? 825 zł. Do tego lakoniczny dopisek:
„Ej, wy tam na górze! DZIĘKI”.
Krótko, ironicznie i – jak się okazało – bardzo skutecznie.

Wpis szybko przyciągnął uwagę internautów, którzy sami od tygodni komentują rosnące ceny paliw. Jedni przytakują, inni dorzucają własne historie z dystrybutora. Atmosfera? Daleka od luzu...
Eksperci wskazują, że za podwyżkami stoją m.in. napięcia na rynkach surowcowych, sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia w handlu ropą. Efekt widać na stacjach – i na paragonach, które coraz częściej trafiają do sieci. Z tą dramatyczną sytuacją rząd NIC nie robi.
Sylwia Bomba dołączyła więc do szerokiego grona osób, które postanowiły pokazać, ile dziś kosztuje „pełny bak”. Tyle że w jej przypadku wystarczyło jedno zdjęcie i jedno zdanie, by temat znów rozgrzał internet.
Sylwia Bomba i jej rodzina
Sylwia Bomba pochodzi z Kwidzyna na Pomorzu. Karierę w show biznesie zaczęła robić od programu "Gogglebox. Przed telewizorem" w TTV. Obecnie jest jedną z najpopularniejszych celebrytek internetowych, jej mąż to Greg Collins z TVN Turbo. Mają córkęTosię.


