Do redakcji BlaskOnline trafiło zdjęcie, które zaniepokoiło fanów Wystrzałowego Sylwestra w Chełmie. Adrian Borecki, popularny dziennikarz Republiki i jedna z twarzy imprezy, pojawił się w bucie ortopedycznym. A przecież za kilka dni ma wystąpić na żywo przed tysiącami widzów. Co się stało? Tylko w rozmowie z BlaskOnline, Borecki opowiedział całą historię.
Od domowego pecha do walki z czasem#
Kiedy pokazaliśmy mu zdjęcie, uśmiechnął się z lekkim zakłopotaniem, ale od razu przeszedł do konkretów.
Przyznał, że tak, że będzie na Sylwestrze, choć ostatnie tygodnie nie należały do najłatwiejszych.
Wszystko zaczęło się od… zwykłego dnia w domu. Adrian opowiada, że wykonywał prozaiczne czynności, kiedy wydarzyło się coś, czego kompletnie się nie spodziewał.
„Szafa okazała się zbyt twarda”
— mówi z ironią. Przez przypadek w nią kopnął, a efekt był poważniejszy, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Złamała się kość śródstopia. 4 grudnia dziennikarz przeszedł operację i od tamtej pory walczy z czasem, rehabilitacją i ograniczeniami, które narzuca mu ortopedyczny but.
Mimo kontuzji nie przerwał pracy. Wszystkie nagrania, teledyski i materiały promujące Wystrzałowego Sylwestra realizowano tak, by nikt nie zauważył kontuzji.
„Wszystkie teledyski były nagrywane tak, żeby to ukryć. Walka z c czasem trwa i na razie muszę chodzić w bucie ortopedycznym”
— przyznaje. Decyzja o tym, jak będą wyglądały jego sylwestrowe tańce i figury, zapadnie dopiero tuż przed występem. W rozmowie z BlaskOnline, dziennikarz zapewnił, że na scenę wyjdzie.
Bez playbacku. Borecki i Gołda zaśpiewają na żywo#
Na koniec rozmowy Adrian podkreślił coś, co ucieszy wszystkich fanów muzyki na żywo. Zapewnił, że mimo iż nie jest on specjalistą, to w Chełmie nie będzie żadnego playbacku i zarówno on jak i Aleksandra Gołda zaśpiewają w stu procentach na żywo.
„Nie będzie żadnego playbacku, w przeciwieństwie do innych stacji telewizyjnych. Raz kozie śmierć — chcemy się bawić na scenie i czerpać z tego radość”
— mówi z uśmiechem.
I właśnie za tę szczerość i determinację publiczność TV Republiki go kocha.


