W sieci rozpętała się prymitywna nagonka, a jej ofiarą padł prezydent Karol Nawrocki. Poszło o nowiutkie BMW serii 7 Protection z rocznika 2025, które – uwaga – zostało zamówione z myślą o "dwugodzinnym" prezydencie Rafale Trzaskowskim. Ten jednak funkcji głowy państwa nie objął, a samochód... Cóż. Służy!
Auto dla Trzaskowskiego, hejt dla Nawrockiego!#
Limuzynę klasy premium kupiono na polecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz SOP, a nie – jak sugerują przeciwnicy polityczni – przez Kancelarię Prezydenta RP. Mimo to, fala krytyki spadła właśnie na Nawrockiego, który z zakupem nie miał nic wspólnego.
Co ciekawe, ta wersja limuzyny jest robiona na zamówienie, a czas realizacji jest dość długi...
Nawrocki w ogniu nie swojego skandalu#
Jak mówią obserwatorzy sceny politycznej – to cyniczna rozgrywka obecnego obozu władzy. Ludzie, którzy dziś podnoszą larum, sami jeszcze niedawno obsypywali się luksusem, a teraz udają oburzonych.
„Cynizm, obłuda, hipokryzja ludzi obecnego obozu władzy, poraża”
– grzmią oburzeni komentatorzy.
Zamówiona limuzyna – nowoczesne i naszpikowane elektroniką BMW serii 7 – miała służyć nowo wybranemu prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu, który na stanowisku pojawił się zaledwie na dwie godziny, zanim sytuacja polityczna diametralnie się zmieniła!
Tymczasem PO opublikowało skandaliczny spot, zobaczcie:
Nowa prezydencka limuzyna to BMW serii 7 Protection – samochód, który łączy luksus z najwyższymi standardami bezpieczeństwa. Zastąpił Mercedesa S600 Guard, którym podróżował poprzedni prezydent, Andrzej Duda.
Samochód jest odporny na ostrzał z broni palnej, w tym amunicję karabinową, a jego wzmocniona konstrukcja i kuloodporne szyby zapewniają pełne bezpieczeństwo pasażerom.
Pojazd wyposażono w podwozie zabezpieczone przed wybuchami, samouszczelniający się zbiornik paliwa oraz system umożliwiający jazdę na przebitych oponach. Dodatkowo, w razie zagrożenia chemicznego, system filtracji powietrza chroni wnętrze pojazdu przed skażeniem.


