Dec 3, 2025 6:08 PM
Updated May 9, 2026 4:43 AM

- Simona rozrabia w Grabinie, ale wiele uchodzi jej na sucho, bo jest szczera do bólu – napisała Agnieszka Perepeczko na swoim profilu w sieci. Chodzi, oczywiście, o jej bohaterkę w serialu „M jak miłość”. Po prawie 20 latach nieobecności postać, a zarazem aktorka ją odtwarzająca znowu pojawiła się na planie serialu TVP.

Wyrzucona z pracy bez sensu

Pani Agnieszka marzyła o tym, odkąd produkcja zrezygnowała z jej pracy. Mówiło się wtedy, że przyczyną był konflikt między nią a scenarzystką i producentką Iloną Łepkowską. Mimo iż widzowie kochali pełną wigoru, temperamentu i szalonych pomysłów postać Agnieszki.

Aktorka mocno decyzję producentów przeżyła i skarżyła się na nią często w rozmowach z dziennikarzami.

- W ogóle nie oglądam teraz „M jak miłość”. Nie oglądam, dlatego że się złoszczę, że mnie wyrzucili. Uważam, że to dopełniło moją historię. Zostałam wyrzucona bez sensu. Bo każdy, każdy dziennikarz, wie, że stała się wielka krzywda. Nie zrobiłam nic złego, nie gwiazdorzyłam. Ja mogę coś ostrego powiedzieć, ale nigdy nie mam fochów

– opowiadała Agnieszka Perepeczko w jednym z wywiadów.

Sympatyczny Niemiec też wraca

Aktorka wiele razy zabiegała, by jej bohaterkę przywrócono do scenariusza. Tak się stało choćby po śmierci Witolda Pyrkosza. Upominali się o nią także widzowie. Niestety, bez skutku. Aż do teraz. Producenci „M jak miłość” szykują specjalny, walentynkowy odcinek serialu i z tej okazji postanowili zadzwonić do aktorki, a także jej serialowego syna, Steffena Mollera, którego także ludzie polubili. Oboje z radością przyjęli propozycję producentów i pojawią się razem w serialowej Grabinie.

- Emocje sięgają zenitu. Zawsze najlepsze są momenty niespodziewane, gdy człowiek nie ma pojęcia, że coś takiego się wydarzy. Kiedy zadzwonił telefon z produkcji, myślałam, że to żart, ale nie, to prawda. Na razie to jeden odcinek, ale dla mnie to już jest szalenie szalenie satysfakcjonujące i budujące. Nie bez znaczenia jest to, że mogę w końcu pracować w moim ukochanym kraju. Trudno w ogóle wyrazić słowami, co czuję w tej sytuacji

– mówi wdowa po Janosiku (Marek Perepeczko – red.), która na co dzień mieszka w dalekiej Australii.

Randka w serialu

W ostatnich dniach produkcja kręciła specjalny, walentynkowy odcinek „M jak miłość”. Agnieszka Perepeczko cała podekscytowana pojawiła się na planie i już spotkała z kolegami aktorami. Relacjonowała w swoich mediach powrót na plan serialu. Mimo skończonych 83 lat aktorka jest na bieżąco, jeśli chodzi o media społecznościowe, ma także swój kanał na tik toku. Ale to praca na planie i spotykanie starych znajomych sprawia jej największą satysfakcję.

- Znowu spotkam się z Teresą Lipowską. Simona będzie chciała wykorzystać słabość Basi do niej, żeby dostać "pozwolenie" na randkę. Przybycie Simony urozmaica codzienność Barbary. Tak zawsze było, nasze sceny były pełne humoru. Między tymi bohaterkami nie ma żadnej rywalizacji. Simona namiesza, ale nie zrobi nikomu krzywdy. Ta rola sprawia mi przyjemność i chciałabym znowu wywołać uśmiech na twarzach widzów

– mówiła Agnieszka Perepeczko przed pierwszą sceną.

Pracę załatwił jej mąż?

Wdowa po Janosiku jest przekonana, że na jej powrót do „M jak miłość” wpływ miał …nieżyjący mąż.

- Uważam, że mój powrót do "M jak miłość" to prezent od Marka. Kiedyś mi powiedział, że on zawsze będzie Janosikiem, a ja do końca życia będę Simoną. Czuję, że to jest jego sprawka. Chciał, żebym po tych 20 latach, jak go nie ma, znowu poczuła te emocje, które dostarcza ludziom Simona

– mówi Agnieszka Perepeczko.

Marek i Agnieszka Perepeczko - unikalne zdjęcia!

Agnieszka Fitaku-Perepeczko pamięta o swoim zmarłym mężu. Na jej profilu na Facebooku można znaleźć prawdziwe perełki. Zobaczcie sami

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy