Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaliczył prawdziwą wizerunkową wtopę. Na swoim oficjalnym koncie opublikował nagranie żywcem wyjęte z internetowych trendów z podpisem „Szef kazał nagrać lądowanie nowych F-35, ale mam tylko zdjęcia…” i efektem przesuwanych ujęć w rytm popularnego dziś na TikToku formatu. Problem w tym, że w Polsce od miesięcy trwa poważna debata o zagrożeniu wojną, a „szefem” w tym przypadku jest sam minister.
Co dokładnie pokazuje nagranie?#
Materiał nawiązuje do przylotu kolejnych myśliwców F-35 „Husarz” do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Tym razem chodzi o kolejną partię samolotów, które dotarły do Polski w ramach wieloletniego kontraktu na 32 maszyny tego typu. Sam format nagrania, z żartobliwym podpisem w stylistyce popularnych dziś na mediach społecznościowych „przebitek”, wygląda jednak zupełnie inaczej niż standardowa komunikacja ministerstwa obrony.
Nie pierwszy raz taka wpadka#
To już kolejna sytuacja, w której oficjalne kanały polityka publikują treści w konwencji internetowego żartu przy okazji dostaw F-35. W maju 2026 roku, po przylocie pierwszych trzech myśliwców do Łaska, na profilu Polskiego Stronnictwa Ludowego pojawiło się nagranie stylizowane na scenę z filmu „Top Gun” z Kosiniakiem-Kamyszem w roli głównej, opatrzone hasłami w stylu „Taki jest Nasz Szef! Każda Misja to sukces!”. Tamto nagranie wywołało prawdziwą lawinę memów i całą falę komentarzy w rodzaju „to się nie dzieje naprawdę” czy „jaki kraj, taki Tom Cruise”.
Internauci: „powariowali wszyscy”#
Najnowsze nagranie wywołało podobną reakcję. Pod postem pojawiły się dziesiątki komentarzy pełnych niedowierzania. Jeden z internautów napisał wprost, że zastanawia się, czy to na pewno publikuje minister obrony, czy może jednak jakieś fejkowe konto, dodając, że „w tym kraju wszyscy powariowali”. Inny komentujący ironizował, że taka forma komunikacji jest nieśmieszna, tym bardziej że pochodzi z oficjalnego konta polityka pełniącego bardzo odpowiedzialną funkcję. Pojawiły się też komentarze pytające wprost, czy zamiast „pajacowania w internecie” minister nie powinien zająć się bardziej palącymi sprawami, jak choćby reforma służby zdrowia czy modernizacja wojska.

Nie zabrakło też cierpkich uwag politycznych, a część internautów przypominała ministrowi wcześniejsze stanowisko jego ugrupowania w sprawie zakupu myśliwców, sugerując, że jeszcze kilka lat temu politycy PSL nie byli entuzjastami tego kontraktu.
Kontekst: naprawdę przylatują nowe samoloty#
Polska rzeczywiście systematycznie odbiera kolejne partie zamówionych w 2020 roku 32 myśliwców F-35A Lightning II, warte łącznie 4,6 miliarda dolarów. Pierwsze trzy maszyny wylądowały w Łasku w maju 2026 roku, kolejne partie dotarły w kolejnych miesiącach, a do końca roku w Polsce ma się znaleźć już 14 samolotów tego typu. Docelowo F-35 mają wzmocnić dwie bazy lotnictwa taktycznego w Łasku i Świdwinie.
Sam fakt wzmacniania polskiego lotnictwa nie budzi więc kontrowersji. Solą w oku internautów jest wyłącznie forma, w jakiej minister zdecydował się to skomentować. Zwłaszcza że temat bezpieczeństwa i zagrożenia wojną od miesięcy należy do najpoważniejszych w polskiej debacie publicznej.


