W sieci krąży nagranie, na którym Andrzej Seweryn (80 l.) wije się na folii pokrytej kolorową farbą w ramach malarskiego performansu, podczas gdy zgromadzona wokół gawiedź z zachwytem filmuje całość telefonami i bije brawo. Materiał zebrał dziesiątki tysięcy wyświetleń i wywołał skrajnie podzielone reakcje od kpin po pytania, czy to jeszcze sztuka, czy już coś zupełnie innego.
Materiał przypomina znany w sztuce nurt body printing, czyli performans, w którym ciało pokryte farbą „odbija się” na podłożu, tworząc „obraz”.
Aktor, w kolorowym, mocno zabrudzonym farbą stroju, najpierw wije się na podłodze pokrytej farbą, a następnie już przy ścianie, odciska na niej ciało.
Internauci nie szczędzą złośliwości#
Nagranie szybko obrosło w komentarze i większość z nich była zaskakująco krytyczna, zarówno wobec samego performansu, jak i wobec publiczności filmującej go telefonami. Wśród bardziej ciętych głosów znalazły się m.in.:
„1000 razy malowałem wałkiem, ale zawsze krył dokładniej”
— zaśmiewa się internauta, żartobliwie porównując performans do malowania ścian.
„Nie wiem, kto jest bliżej psychiatryka — ten debil robiący niby szyję, czy ta publiczność bijąca brawo. Chyba ta druga strona jest bardziej niebezpieczna”
— napisał kolejny, sugerując, że bardziej niepokojąca od samego performansu jest reakcja zgromadzonej publiczności.

Nie brakowało jednak i głosów bardziej refleksyjnych, stawiających szersze pytanie o kondycję show-biznesu i mediów społecznościowych:
„A to nie jest tak, że oni wszyscy byli zawsze pie**olnięci, tylko dostęp do internetu i social mediów pozwolił nam zobaczyć, ilu debili jest wśród nas? Łącznie z politykami, dziennikarzami, prawnikami?”
— napisał jeden z użytkowników, sugerując, że internet po prostu obnaża to, co wcześniej pozostawało niewidoczne.
Andrzej Seweryn, urodzony w 1946 roku w Heilbronn w Niemczech, to jeden z najbardziej uznanych polskich aktorów teatralnych i filmowych, od 2011 roku dyrektor warszawskiego Teatru Polskiego. W 1993 roku jako trzeci cudzoziemiec w historii został przyjęty do legendarnej Comédie-Française w Paryżu, gdzie pracował przez kolejne lata, otrzymując m.in. francuską Legię Honorową. W Polsce kojarzony jest z rolami u Andrzeja Wajdy, Agnieszki Holland i Jerzego Hoffmana, a także z postacią kardynała Stefana Wyszyńskiego w filmie „Prymas. Trzy lata z tysiąca”. W 2026 roku obchodzi 80. urodziny i wciąż aktywnie działa zawodowo. Jest również dyrektorem artystycznym łódzkiego festiwalu Teatropolis.


