Feb 4, 2026 8:01 PM
Updated May 9, 2026 4:37 AM

To powrót, na który fani czekali, choć w zupełnie innym tonie, niż można było się spodziewać. Ania Karwan prezentuje singiel „W to mi graj” — lekki, jasny i pełen spokoju. „Zrozumiałam, że nie muszę już walczyć” — mówi artystka, zapowiadając nowy etap w karierze i trzeci studyjny album.

Po dłuższej przerwie i czasie intensywnych, osobistych zmian Ania Karwan wraca z piosenką, która od pierwszych sekund ustawia nową perspektywę. „W to mi graj” to singiel lżejszy w formie, ale dojrzały w przekazie — daleki od dramatyzmu, bliższy akceptacji i wewnętrznego spokoju. Utwór otwiera zupełnie nowy rozdział i jest pierwszą zapowiedzią trzeciego albumu artystki, nad którym trwają już prace.

Tym razem Karwan rezygnuje z ciężaru i napięcia, które przez lata były znakiem rozpoznawczym jej twórczości. Zamiast nich pojawiają się dystans, uśmiech i poczucie ulgi.

Droga artystki od debiutu była konsekwentna i wyrazista. Już pierwszy album przyniósł nominację do Fryderyków, a kolejne single ugruntowały jej pozycję jednej z najbardziej emocjonalnych wokalistek swojego pokolenia. Prawdziwym przełomem okazał się utwór „Słucham Cię w radiu co tydzień”, który zgromadził dziesiątki milionów odsłon i na stałe wpisał się w krajobraz polskiej muzyki pop.

Z biegiem lat Karwan budowała własny, intymny język — szczery, niepodrabialny, oparty na emocjonalnej prawdzie. „Głupcy”, „Czarny Świt” czy album „Swobodnie” potwierdziły jej dojrzałość artystyczną. „W to mi graj” nie jest zerwaniem z przeszłością, lecz jej naturalnym rozwinięciem — w jaśniejszym świetle.

O nowym singlu artystka mówi wprost, bez pozy i bez deklaracji na pokaz:

„Kiedy zobaczyłam, kim i po co jestem, zrozumiałam, że nie muszę już walczyć. Cieszy mnie każdy dzień i każdy moment na scenie i w życiu”

— przyznaje. To właśnie ten spokój i samoakceptacja stały się osią piosenki, stworzonej we współpracy z Leonem Krześniakiem, Piotrem „Pepe” Plutą, Magdą „Goyą” Wójcik i Wiktorem Dydułą.

Równolegle do pracy nad nowym materiałem Karwan wraca także do świata telewizji — tym razem w roli mentorki. Jako trenerka w formacie „The Voice Comeback Stage” wspiera uczestników, którzy dostali drugą szansę. To symboliczny znak etapu, w którym artystka nie tylko tworzy, ale też dzieli się doświadczeniem.

„W to mi graj” to piosenka o zgodzie na siebie — i być może dlatego już teraz wiele wskazuje na to, że to jeden z najmocniejszych muzycznych sygnałów początku 2026 roku.

Zobaczcie:

Ania Karwan w pełni akceptuje siebie. Nie zawsze tak było...

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy