Fala upałów i decyzja Komisji Europejskiej o ograniczeniu działania klimatyzacji wywołały burzliwą dyskusję. Głos zabrał także europoseł PiS Dominik Tarczyński, który na antenie Telewizji Republika ostro skrytykował działania unijnych instytucji i nie szczędził mocnych słów pod adresem unijnej polityki klimatycznej.
W związku z wysokimi temperaturami Komisja Europejska zdecydowała o wyłączeniu klimatyzacji na piętrach od pierwszego do siódmego w jednym z budynków w Brukseli. Jak informowały media, budynek liczy 13 kondygnacji, a biura przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz większości komisarzy znajdują się powyżej siódmego piętra. W praktyce oznaczało to, że ograniczenia objęły przede wszystkim niższych rangą urzędników.
Według doniesień cytowanych przez Politico, część pracowników nie kryła oburzenia, określając sytuację mianem "feudalizmu" i zwracając uwagę, że nawet przy działającej klimatyzacji temperatura w budynku przekraczała 25 stopni. Komisja Europejska zalecała jednocześnie regularne picie wody oraz unikanie wychodzenia na zewnątrz w godzinach największych upałów.
Do sprawy odniósł się na antenie Telewizji Republika europoseł PiS Dominik Tarczyński w rozmowie z Michałem Rachoniem. Polityk został zapytany o informacje dotyczące działania klimatyzacji w unijnych instytucjach.
– "Nie, nie została wyłączona tylko na piętrze pani przewodniczącej według mojej wiedzy. Mogę powiedzieć, jak to wygląda w Parlamencie Europejskim. W Parlamencie Europejskim na korytarzach została wyłączona."
W dalszej części rozmowy Tarczyński przeszedł do ostrej krytyki polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
– "I do tego doprowadzają ci szaleńcy, ta ideologia szaleńcza, że zamordują siebie. Jest to samobójstwo idei, którą oni prezentują, lewackiej. Dlatego my to musimy powstrzymać i to musi być radykalne. Wypowiedzieć i to wszystko, bo doprowadzą do tego, że będziemy siedzieć przy świeczkach, a następnie w jaskini."
Słowa europosła szybko zaczęły być komentowane w mediach społecznościowych. Sama decyzja Komisji Europejskiej dotycząca ograniczenia działania klimatyzacji również wywołała dyskusję, zwłaszcza w kontekście informacji, że biura przewodniczącej KE i większości komisarzy nie zostały objęte wyłączeniem.


