Jan 19, 2026 5:18 PM
Updated May 9, 2026 4:38 AM

Barbara Bursztynowicz była jedną z najbardziej lubianych uczestniczek ostatniej edycji "Tańca z gwiazdami". Choć finał nie był jej pisany, widzowie długo nie kryli wzruszenia i sympatii – skandowane w studiu hasło „Basia do finału!” stało się symbolem tej edycji. Program okazał się dla 71-letniej aktorki czymś znacznie więcej niż tylko taneczną przygodą.

O co chodzi?

Na parkiecie Bursztynowicz nie tylko tańczyła – otworzyła się też na bardzo osobiste wyznania. Zdradziła, że jest osobą niedosłyszącą, a udział w show był dla niej ogromnym wyzwaniem psychicznym i fizycznym. Jak sama przyznała, decyzja o wejściu do programu zmieniła ją na wielu poziomach.

– To była chyba jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęłam. Dużo się potem zmieniło w moim psychicznym i fizycznym odczuwaniu. Ja się zmieniłam, moja psychika zaczęła inaczej pracować, moje ciało się wygięło, nabrałam formy

– mówiła szczerze.

„Mój największy skarb”

Szczególne miejsce w tej historii zajmuje jej taneczny partner, Michał Kassin. Między nimi szybko zrodziła się wyjątkowa więź, która – jak się okazuje – przetrwała także po zakończeniu programu.

– A przede wszystkim poznałam Michała Kassina, mój skarb największy. Utrzymujemy do dzisiaj cudowne relacje

– podkreślała aktorka.

To nie koniec wspólnych działań. Bursztynowicz zdradziła, że nadal będzie współpracować zawodowo z Kassinem. Właśnie nagrywają freestyle, którego nie zdążyli zatańczyć w programie. Materiał ma trafić do mediów społecznościowych i być symbolicznym domknięciem ich tanecznej drogi.

Powrót do teatru i nowy rozdział

Udział w show otworzył przed aktorką kolejne drzwi. Po programie pojawiło się wiele propozycji zawodowych, a sama Bursztynowicz wraca na teatralne deski – i to z rozmachem. Otrzymała role w aż trzech spektaklach.

Z dumą o metamorfozie mamy mówi jej córka, Małgorzata Bursztynowicz.

– Teraz to nowa osoba. Zawsze była silna, ambitna i pracowita, ale nagle zrozumiała, że jest wartościowa i postanowiła się tym pochwalić. Nie wstydzić, nie chować, tylko iść do przodu. Dla mnie to odkrycie

– przyznała.

Historia Barbary Bursztynowicz to dowód na to, że na zmiany nigdy nie jest za późno – a czasem jeden taniec potrafi uruchomić lawinę dobrych rzeczy.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy