Jul 26, 2026 4:00 PM

Kolejny fragment centrum Warszawy przestaje być dostępny dla zwykłego kierowcy. Po zakończeniu przebudowy kwartału ulic Złotej, Zgody, części Jasnej, w życie wejdą nowe zasady: swobodny wjazd samochodem skończy się, a przejechać przez tę część miasta będzie mógł tylko ten, kto ma specjalny identyfikator. Dla wielu warszawiaków i osób dojeżdżających do stolicy to kolejny sygnał, że centrum miasta coraz bardziej przypomina strefę zamkniętą, do której trzeba mieć „przepustkę”.

Kto dostanie przepustkę do centrum?

Jak przekazał Zarząd Dróg Miejskich, identyfikatory pozwalające na wjazd obejmą tych, którzy mają nieruchomość, miejsce postojowe lub biznes przy ulicach Złotej, Zgoda i części Chmielnej. Wnioski trzeba będzie składać przez ZDM, a na wjazdach do strefy pojawi się nowe oznakowanie, a docelowo także automatycznie podnoszone słupki, które opadną dopiero po zeskanowaniu tablicy rejestracyjnej lub przyłożeniu specjalnej karty. System kamer rozpoznających tablice rejestracyjne ma pilnować, by do strefy nie wjechał nikt „z zewnątrz”.

Brzmi znajomo? To nieprzypadkowe, bo dokładnie taki sam mechanizm działa już od kilku lat na placu Pięciu Rogów, gdzie wjazd samochodem prywatnym ograniczono do dojazdów „do posesji” na podstawie identyfikatora NC, a złamanie zasad kończy się zgłoszeniem na policję.

Kolejny etap ograniczania ruchu w stolicy

To nie pierwszy i, jak pokazują zapowiedzi ratusza, z pewnością nie ostatni krok w tym kierunku. Prezydent Rafał Trzaskowski od lat konsekwentnie realizuje program „Nowe Centrum Warszawy”, w ramach którego kolejne fragmenty śródmieścia są zamykane, zwężane lub całkowicie wyłączane z ruchu samochodowego na rzecz zieleni i pieszej przestrzeni. Niedawno podobny los spotkał ulicę Kruczą, gdzie miasto zapowiedziało likwidację części pasów jezdni na rzecz „zielonego pasażu”. Od 2026 roku w centrum obowiązuje też coraz bardziej restrykcyjna Strefa Czystego Transportu, która eliminuje starsze samochody spalinowe.

Krytycy tych rozwiązań, a głosów sprzeciwu nie brakuje, wskazują na kilka problemów. Po pierwsze, mieszkańcy stolicy płacący podatki i mandaty za parkowanie w centrum stopniowo tracą możliwość swobodnego poruszania się własnym samochodem po mieście, w którym mieszkają. Po drugie, systematyczne zwężanie i zamykanie kolejnych ulic budzi obawy o funkcjonowanie centrum w sytuacjach kryzysowych. Trzaskowski był pytany, jak wyobraża sobie ewakuację miasta przy jednopasmowych ulicach i słupkach blokujących wjazd. Po trzecie zasady przypominające „listę VIP-ów” budzą wrażenie, że centrum przestaje być wspólną przestrzenią wszystkich warszawiaków, a staje się enklawą dostępną tylko dla osób z odpowiednim adresem czy działalnością gospodarczą pod konkretnym numerem.

Co na to ratusz?

Miasto podkreśla, że identyfikatory mają zapewnić przejezdność dla mieszkańców, służb ratunkowych i komunikacji miejskiej, a jednocześnie odciąć ruch tranzytowy i nielegalne parkowanie, które od lat są bolączką ścisłego centrum.

W ramach największej przebudowy, obejmującej około 2,5 hektara, ma pojawić się około 200 nowych drzew, blisko 3 tysiące metrów kwadratowych krzewów i bylin, dwie fontanny oraz podziemny parking na 420 samochodów pod placem Powstańców Warszawy.

Czy to rozsądna wizja odzyskiwania miasta dla pieszych, czy kolejny krok w stronę centrum dostępnego tylko dla nielicznych? Zdania są mocno podzielone, a ostateczny osąd każdy warszawiak wyrobi sobie zapewne dopiero wtedy, gdy sam spróbuje wjechać swoim autem na Złotą.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy