Majowe komunie zwykle wyglądają podobnie — eleganckie rodziny, dzieci w bieli i pamiątkowe zdjęcia przed kościołem. Tym razem jednak uwagę wszystkich przyciągała jedna osoba. Monika Borkowska pojawiła się w śnieżnobiałym garniturze i od razu wywołała poruszenie. Najpierw stanęła przy mównicy, później wmieszała się w tłum wiernych. Internet już żyje tymi zdjęciami.
Przed kościołem panowała typowa atmosfera pierwszej komunii. Dzieci poprawiały alby, rodzice ustawiali się do zdjęć, a goście rozmawiali w majowym słońcu. Wśród klasycznych stylizacji jedna osoba szczególnie przyciągała uwagę. Borkowska pojawiła się cała na biało i od razu wyróżniła się na tle pozostałych uczestników uroczystości.
Dziennikarka postawiła na elegancki biały garnitur o wyraźnie formalnym kroju. Stylizację uzupełniła dużą biżuterią — masywnym naszyjnikiem i pierścionkami. Całość sprawiała bardziej wrażenie kreacji przygotowanej na oficjalne wydarzenie niż rodzinne spotkanie. Uwagę zwracał również jej spokojny sposób bycia i bardzo poważny wyraz twarzy.
W otoczeniu pastelowych sukienek i klasycznych garniturów prezentowała się wyjątkowo wyraziście. Część osób zwracała uwagę na sam biały garnitur, inni na sposób, w jaki poruszała się między gośćmi.
Mamy zdjęcia wykonane wewnątrz świątyni. Na jednej z fotografii Borkowska stoi przy drewnianej mównicy z mikrofonem w dłoni i patrzy w notatki. Wszystko wskazuje na to, że brała aktywny udział w ceremonii, choć nie ujawniono, jaką dokładnie pełniła rolę.
Chwilę później pojawiła się już przed kościołem wśród rodzin i zaproszonych gości. Z torebką przewieszoną przez ramię i charakterystycznym skupieniem nadal przyciągała spojrzenia.
Zobaczcie:






