Bonnie Tyler w ostatnich dniach trafiła do szpitala w Portugalii i przeszła pilną operację jelit. Według oficjalnego komunikatu zabieg zakończył się powodzeniem, a artystka dochodzi do siebie w Faro, gdzie ma dom. Na razie nie wiadomo, czy problemy zdrowotne wpłyną na jej planowaną trasę koncertową.
Bonnie Tyler od lat kojarzona jest także z inną, bardzo głośną operacją — zabiegiem strun głosowych z lat 70., który na zawsze zmienił jej głos i… paradoksalnie pomógł jej zdobyć światową sławę.
Piosenkarka przeszła wtedy operację usunięcia guzków z fałdów głosowych. Lekarze zalecili jej całkowity odpoczynek i milczenie przez kilka tygodni. Tyler przyznawała później, że nie wytrzymała psychicznie napięcia i w pewnym momencie krzyknęła podczas rekonwalescencji. To miało trwale uszkodzić jej głos i nadać mu charakterystyczną chrypkę.
Sama artystka mówiła:
„Mój głos zachował chropowate brzmienie po operacji dużych guzków głosowych”.
To właśnie ten niski, zachrypnięty wokal stał się jej znakiem rozpoznawczym w hitach takich jak "Total Eclipse of the Heart" czy "Holding Out for a Hero". Wielu krytyków podkreślało później, że bez tej przypadkowej zmiany jej kariera mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.


