Kontrowersje wokół konferencji Prime MMA nie dobiegły końca. Wręcz przeciwnie – sprawa właśnie nabrała nowego tempa. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję prokuratury, która wcześniej odmówiła wszczęcia śledztwa w związku ze zmianą słów „Mazurka Dąbrowskiego”. Teraz postępowanie ma zostać przeprowadzone ponownie.
Zmienione słowa hymnu wywołały lawinę#
Do głośnego incydentu doszło podczas transmitowanej w internecie konferencji poprzedzającej galę Prime MMA 16. Jeden z uczestników zmienił tekst pierwszej zwrotki polskiego hymnu, zastępując słowa „Jeszcze Polska nie zginęła” kontrowersyjnym zwrotem „Jeszcze Niemcy nie zginęły, póki my żyjemy”. Nagranie błyskawicznie obiegło media społecznościowe i wywołało falę oburzenia.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji skierowała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia symboli państwowych.
Prokuratura powiedziała „nie”. Sąd miał inne zdanie#
Śledczy początkowo odmówili wszczęcia postępowania. Z taką decyzją nie zgodziła się jednak KRRiT, która złożyła zażalenie.
Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał rację Radzie. W uzasadnieniu wskazano, że prokuratura zbyt wcześnie zakończyła sprawę i nie przeprowadziła podstawowych czynności pozwalających dokładnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Zdaniem sądu ocena prawna została dokonana przedwcześnie, dlatego sprawa wymaga ponownego zbadania.
Hymn pod szczególną ochroną#
Sąd przypomniał również, że „Mazurek Dąbrowskiego” jest symbolem państwowym objętym ochroną prawną – podobnie jak godło i barwy narodowe. To właśnie ten argument był jednym z kluczowych elementów zażalenia wniesionego przez KRRiT.
Oznacza to, że sprawa nie została zakończona. Prokuratura będzie musiała ponownie przyjrzeć się okolicznościom wydarzeń z konferencji Prime MMA i przeprowadzić czynności, których – zdaniem sądu – wcześniej zabrakło.
To jeszcze nie koniec#
Decyzja sądu nie oznacza, że ktokolwiek został uznany za winnego. Otwiera jednak drogę do dalszego postępowania i dokładniejszego zbadania, czy podczas konferencji mogło dojść do znieważenia jednego z najważniejszych symboli państwowych.
Sprawa, która przez wielu została uznana za zamkniętą, ponownie trafiła na wokandę i wszystko wskazuje na to, że wokół Prime MMA jeszcze długo będzie głośno.


