Kiedyś śmiał się do kamer i rozśmieszał miliony dzieciaków. Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej i to tak, że wielu fanom pęka serce. Tylor Chase (36 l.), pamiętny Martin Qwerly ze „Szkolnego poradnika przetrwania”, po latach nieobecności wrócił do mediów… ale w sposób, którego nikt się nie spodziewał.
Chłopak, którego kochała cała generacja#
Tylor Chase miał wszystko, czego potrzebuje młody aktor: talent, energię i rolę, która natychmiast zrobiła z niego gwiazdę. W Nickelodeonowym hicie „Szkolny poradnik przetrwania” grał Martina Qwerly’ego, nadpobudliwego, wiecznie mówiącego za dużo, ale absolutnie uwielbianego przez widzów.
Po serialu pojawił się jeszcze w kilku produkcjach, m.in. w „Wszyscy nienawidzą Chrisa” i filmie „Good Time Max” z Jamesem Franco. Wydawało się, że kariera dopiero się rozpędza. A potem… zniknął.
Lata ciszy i nagranie, które wstrząsnęło internetem#
Przez długi czas nikt nie wiedział, co dzieje się z aktorem. Nie udzielał wywiadów, nie pojawiał się na premierach, nie prowadził social mediów. Aż do momentu, gdy w sieci pojawiło się nagranie z ulic Los Angeles.
Fani rozpoznali go natychmiast, choć wyglądał zupełnie inaczej niż chłopak z Nickelodeon. Zmęczony, zaniedbany, wyraźnie zagubiony. Media potwierdziły, że Chase zmaga się z bezdomnością i problemami, które od lat trzymał z dala od kamer.
Dla wielu to był szok. Dla innych bolesne przypomnienie, jak często dziecięce gwiazdy zostają same, gdy światła reflektorów gasną.

Tylor Chase nie jest pierwszym młodym aktorem, który nie poradził sobie z dorosłym Hollywood. Ale jego historia wyjątkowo porusza, bo pamiętamy go jako pełnego życia chłopaka, który biegał po szkolnych korytarzach i rzucał żart za żartem.
Dziś walczy o przetrwanie i choć nie wiadomo, co przyniesie przyszłość, to jego historia jest ważnym przypomnieniem, że za telewizyjnymi uśmiechami często kryją się dramatyczne historie, o których widzowie nie mają pojęcia.
Tylor Chase
Bezdomny aktor na ulicach Los Angeles


