Aug 26, 2025 1:29 PM
Updated May 9, 2026 4:52 AM

SZOK! Jacek B., niegdyś znany i nagradzany dziennikarz TVN i RMF FM, dziś zasiądzie na ławie oskarżonych. Do Sądu Okręgowego w Gliwicach trafił akt oskarżenia przeciwko niemu i czterem innym osobom. Prokuratura zarzuca im udział w brutalnym rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi!

Napad za milion złotych?!

Według śledczych, do napaści miało dojść na parkingu przed jednym z centrów handlowych na Śląsku. Ofiarą był właściciel centrum medycznego, biznesowo związany ze środowiskiem Jacka B. Napastnicy – grożąc nożem i przedmiotem przypominającym broń – wymusili na nim przekazanie ponad miliona złotych!

Nagrania z zajścia? Nie ma. Prokuratura opiera się na zeznaniach pokrzywdzonego.

– „Jacek B. nie przyznaje się do przedstawianych zarzutów. Chce złożyć wyjaśnienia przed sądem”

– przekazała „Gazecie Wyborczej” obrończyni oskarżonego, Aleksandra Kokoszka.

Dziś oskarżony o napad, kiedyś uznawany za jednego z najlepszych dziennikarzy śledczych w kraju. Jacek B. pracował dla RMF FM w latach 1996–1999, potem przeszedł do TVN, gdzie zasłynął reportażami w „Superwizjerze”. Dwukrotnie nagrodzony Grand Press (2002, 2003) – miał tropić korupcję i przestępczość. Teraz sam jest oskarżony o udział w brutalnym przestępstwie.

Co ciekawe, Jacek B. jest nieślubnym synem Krzysztofa Materny. Mężczyźni dowiedzieli się o swoim pokrewieństwie w 2017 roku.

Kontrowersje sprzed lat

To nie pierwszy raz, gdy wokół Jacka B. wybucha skandal. W 2004 roku zrezygnował z reportażu o biznesmenie Aleksandrze Ćwiku. Kilka tygodni później... pojawił się w reklamie jego salonu meblowego! Media i środowisko dziennikarskie zawrzały.

– „To klasyczny konflikt interesów” – komentowali krytycy.

– „Każdy ma prawo do zmiany życia” – odpowiadali jego obrońcy.

Ale to nie koniec. Według Rzeczypospolitej skazywany był za rozbój, przywłaszczenie mienia oraz dezercję. Był skazany przez Sąd Marynarki Wojennej w Gdyni na 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem na 2 lata „za samowolne oddalenie się z jednostki”. W maju 1992 Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata za podrobienie umowy i sprzedaż przywłaszczonych samochodów.

W 1993 Prokuratura Rejonowa w Bytomiu rozesłała za nim list gończy w związku ze sprawą dokonywania wymuszeń rozbójniczych. Prokuratura postawiła mu zarzuty: rozboju, gróźb karalnych i przywłaszczenia 210 mln starych złotych. W wyniku procesu został skazany na 6 lat więzienia i 3 tysiące zł grzywny. Wyrok odsiadywał w Zakładzie Karnym w Bytomiu, w którym prowadził radiowęzeł. Po 3 latach odsiadki, w kwietniu 1996 opuścił więzienie.

We wrześniu 2024 został zatrzymany w sprawie rozboju na właścicielu firmy medycznej ze Śląska. Według Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, wraz ze wspólnikami na jednym z parkingów centrów handlowych w Zabrzu, miał zmusić przedsiębiorcę do przelania 1 miliona złotych na wskazane przez nich konto. Rozbój miał zostać dokonany przy użyciu noża oraz przedmiotu przypominającego pistolet. Proces ruszy niebawem. Za rozbój z użyciem niebezpiecznych narzędzi grozi nawet 20 lat więzienia.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy