Ostatnie tygodnie przyniosły wyraźne podwyżki cen paliw w Polsce. Kierowcy coraz częściej zauważają, że tankowanie samochodu staje się poważnym wydatkiem, a eksperci ostrzegają, że to może być dopiero początek kolejnej fali wzrostów. Jeden właściciel stacji benzynowych stanął po stronie Polaków i wprowadził zaledwie 2-groszową marżę na paliwa. Fani muzyka disco-polo Skolima zareagowali niezwykle entuzjastycznie na jego decyzję.
Jeszcze niedawno kierowcy mogli tankować wyraźnie taniej, jednak w ciągu kilku dni ceny na wielu stacjach wzrosły nawet o kilkadziesiąt groszy ze względu na działania wojenne na Bliskim Wschodzie.
W wielu regionach Polski kierowcy mówią wręcz o „paliwowym szoku”. Na niektórych stacjach ceny zmieniają się z dnia na dzień, a różnice między poszczególnymi punktami potrafią sięgać nawet kilkudziesięciu groszy na litrze.
Jednak w całym tym zamieszaniu pojawiła się również sytuacja, która wywołała uśmiech wśród kierowców. Na jednej z lokalnych stacji benzynowych, gdzie z głośników przy dystrybutorach regularnie słychać hity wokalisty Skolim, właściciel zdecydował się na znacznie skromniejszą podwyżkę niż konkurencja.
Nie podnosimy cen paliw! Natomiast ze względu na sytuację polityczną w Iranie dzisiaj i jutro limit zakupu 60 litrów na klienta
- poinformował Skolim we wtorek.
Podczas gdy większość stacji podniosła ceny paliwa o kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt groszy, na stacji benzynowej muzyka marża wzrosła jedynie o… 2 grosze na litrze. Skolim żartował, że „przy dobrej muzyce tankuje się lżej”, a klienci i tak wrócą, jeśli przy dystrybutorach można posłuchać wakacyjnych hitów.
Wprowadzamy dwugroszowe marże na paliwa, aby nasi ludzie mogli jak najmniej płacić. (...) Wpadajcie i tankujcie, to najpiękniejsze, dziękuję
- czytamy na Instagramie Skolima.

Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że kierowcy w Polsce będą musieli przyzwyczaić się do wyższych rachunków za paliwo.


