Anna Dereszowska od lat jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek — znaną z takich ról jak Kalina w „Złotopolskich”, czy postaci wymagających empatii i siły. Jednak jej najważniejszą rolą jest macierzyństwo. Jakiś czas temu aktorka zdecydowała się podzielić bardzo osobistym doświadczeniem — historią walki jej córki Leny z depresją, która na pewien czas zmieniła ich życie.
Dereszowska nie ukrywa, że mówienie o chorobie córki jest trudne. W trakcie jednego z publicznych wystąpień w Senacie, w ramach konferencji „MówMY o zdrowiu psychicznym młodych ludzi”, aktorka mówiła o tym, przez co przeszła jej rodzina. Z łamiącym się głosem przyznała:
„Staję przed państwem jako mama szesnastolatki, która dwa lata temu mierzyła się z depresją. Na szczęście nam się udało.”
Te słowa, wypowiedziane nie tylko z obowiązku, ale z głębi serca, pokazują, jak wiele emocji towarzyszy każdej matce w takiej sytuacji. Aktorka podkreślała, że początkowo nie wiedziała, jak pomóc córce, która borykała się z problemami tak poważnymi, że zaczęła mówić o braku sensu dalszego istnienia. Dodawała:
„Telefon do Państwowej Służby Zdrowia jest bezsensowny kompletnie, bo dzwonisz z dzieckiem, które mówi: ’Mamo, ja nie widzę powodu, żeby żyć’. […] Nie mam kompetencji, jestem rodzicem, który spotyka się z czymś takim pierwszy raz.”
Dereszowska przyznała otwarcie, jak bardzo doświadczenie to zweryfikowało jej poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad życiem:
„Idę do pracy i boję się, że coś się wydarzy.”
Choć aktorka stara się chronić prywatność swoich najbliższych, zdecydowała się na to publiczne wyznanie, by podkreślić, jak ważne jest dostępne wsparcie psychologiczne dla młodych ludzi oraz jak system opieki zdrowotnej może zawodzić tych, którzy najbardziej go potrzebują. Jak wspomina, pomoc przyszła na czas tylko dlatego, że mogli sięgnąć po wsparcie prywatne w dużym mieście.
Dziś Lena, córka Anny Dereszowskiej, jest już starsza i dorasta — niedawno rozpoczęła nowy etap życia, wyjeżdżając na wymianę szkolną do Brazylii. To wydarzenie dla aktorki było zarówno powodem do dumy, jak i łez wzruszenia.
Historia Dereszowskiej i jej córki porusza nie tylko dlatego, że dotyka tematu słabości i zdrowia psychicznego, ale też dlatego, że ukazuje bezwarunkową miłość matki. W cieniu medialnych blasków, aktorka stała się głosem tych, którzy walczą o dobre jutro dla swoich dzieci — o możliwość szybkiego dostępu do terapii i zrozumienia, że depresja to realna choroba, którą można i trzeba leczyć.


